Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie nowe partie planują pojawić się na polskiej scenie politycznej?
- Jakie są cele Joanny Senyszyn i Wadima Tyszkiewicza związane z ich nowymi ugrupowaniami?
- Jakie strategie polityczne i ideologiczne przyjęły nowe partie Nowa Fala i Nowa Polska?
- W jaki sposób nowi liderzy planują zdyskontować swoje dotychczasowe doświadczenia polityczne?
- Czy w opinii politologów nowe partie mają szanse przetrwać na obecnie spolaryzowanej scenie politycznej?
– Moim celem jest wprowadzenie do Sejmu przynajmniej 50 posłanek i posłów – mówi „Rzeczpospolitej” Joanna Senyszyn, która jest profesorem nauk ekonomicznych, byłą posłanką i europosłanką oraz kandydatką na prezydenta w ostatnich wyborach, a przez niemal całą karierę polityczną związana była z SLD. Zarazem jest też twórczynią jednej z najnowszych partii politycznych.
Czytaj więcej
Nowa Fala Profesor Senyszyn, w skrócie Nowa Fala – tak ma nazywać się nowe ugrupowanie byłej kandydatki na prezydenta. Jak ustaliła „Rzeczpospolita...
Jej budowę zapowiedziała już po wyborach prezydenckich, a na początku sierpnia ujawniliśmy w „Rz”, jaką będzie nosić nazwę: Nowa Fala Profesor Senyszyn. Dziś ma już swoje logo, a przede wszystkim – złożony w sądzie wniosek o rejestrację partii, poparty przez ponad tysiąc osób. – Złożyliśmy go 28 sierpnia w samo południe – mówi nam prof. Senyszyn.
Nowa Polska – tak ma nazywać się partia Wadima Tyszkiewicza, senatora i byłego prezydenta Nowej Soli
Nie jest to jedyna nowa partia zakładana przez znanych polityków. We wtorek, również w samo południe, swoją pierwszą konferencję prasową zorganizowali twórcy partii Nowa Polska, czyli senatorowie z koła Niezależni i Samorządni Wadim Tyszkiewicz, Andrzej Dziuba i Zygmunt Frankiewicz, a także m.in. burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz, burmistrz Hrubieszowa Marta Majewska i prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.
– My, stojący tutaj, wyobraziliśmy sobie tę nową, lepszą Polskę, która rozwija się bez podziałów, bez dzielenia na lepszy czy gorszy sort. Skupiającą ludzi, którym chce się chcieć, którzy mają doświadczenie, mają wiedzę i chcą tę Polskę zmieniać na lepsze – mówił na wstępie senator Tyszkiewicz. On z kolei wniosek o rejestrację partii złożył 10 września.
Skąd taki wysyp nowych ugrupowań? – W całej Europie mamy do czynienia z falą populizmu i polaryzacją sceny politycznej. Również w Polsce można dostrzec jednolicenie się obozów stojących po obu stronach sporu – mówi politolog prof. Kazimierz Kik.
Zauważa, że jak wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, próg wyborczy spośród partii wchodzących w skład koalicji przekraczają tylko KO i Lewica, zaś pod kreską są PSL i Polska 2050. To ostatnie ugrupowanie, zgodnie z ostatnim badaniem United Surveys dla Wirtualnej Polski, ma tylko jeden procent poparcia.
Czytaj więcej
Partia Jarosława Kaczyńskiego nie odbiera wyborców Konfederacji, a formacja Grzegorza Brauna jest słabsza od PSL i Partii Razem. Powodów do zadowol...
– Te wyniki świadczą o coraz większej polaryzacji, więc pojawiają się próby przełamania jej przez ludzi, którzy chcieliby, aby życie publiczne w większym stopniu opierało się na przesłankach racjonalnych niż na emocjach – mówi prof. Kik.
Twórcy nowych partii twierdzą, że chcą zatrzymać marsz PiS do odzyskania władzy
Z tym, że chcą skorzystać ze słabości formacji wchodzących w skład koalicji, nie kryją się zresztą założyciele nowych partii. Prof. Joanna Senyszyn wprost mówi, że chciałaby przejąć elektorat Lewicy, która jej zdaniem obecnie „kojarzy się głównie z aferami”. – Wybory prezydenckie pokazały, że Platforma Obywatelska łącznie z koalicjantami nie jest już w stanie zatrzymać marszu PiS do przejęcia władzy za dwa lata. I potrzebna jest nowa siła, na którą wyborcy będą mogli z przyjemnością zagłosować – mówi prof. Joanna Senyszyn.
takie poparcie uzyskała w ostatnich wyborach prof. Joanna Senyszyn
– O stworzeniu partii, odpowiadającej na głosy środowisk samorządowych i przedsiębiorców, myśleliśmy od dłuższego czasu. M.in. temu miał służyć ruch samorządowy Tak! Dla Polski – mówi Wadim Tyszkiewicz. – Wszystko przyspieszyło po wyborach prezydenckich, w które mocno się zaangażowałem. Bardzo przeżyłem przegraną Rafała Trzaskowskiego. Kilka dni byłem w szoku, bo poczułem, jak bardzo zagrożone jest wszystko to, co budowaliśmy w Polsce przez wiele lat. Napisałem nawet w mediach społecznościowych, że żegnam się z polityką. Jednak w końcu się otrząsnąłem i powiedziałem: słuchajcie, nie możemy bez walki oddać Polski ludziom nieodpowiedzialnym – dodaje.
Nowa Fala chce stawiać na postulaty lewicowe, Nowa Polska – na gospodarkę
Metody, według których twórcy nowej partii chcą osiągnąć cele polityczne, mocno się różnią. Prof. Senyszyn chce wykorzystać rozpoznawalność wyniesioną z kampanii prezydenckiej, która co prawda doprowadziła do wyniku zaledwie 1,09 proc., ale pomogła skutecznie wypromować nazwisko byłej posłanki. Pomogły w tym debaty telewizyjne, podczas których witała się z widzami słowami „kochani” i gestem uniesionych rąk, czy charakterystyczne czerwone korale.
Czytaj więcej
Gdyby wybory prezydenckie w Polsce organizowano na podstawie popularności nazwisk kandydatów wpisywanych w wyszukiwarkę Google, ona wygrałaby w cug...
Jej partia ma stawiać na mocne postulaty lewicowe, jak likwidacja finansowych przywilejów Kościołów, popieranie praw kobiet i osób LGBT+. Wśród działaczy mają znaleźć się m.in. były prezes TVP i były poseł Robert Kwiatkowski, a także były poseł i były europoseł Marek Balt.
Ruch Tyszkiewicza również liczy na zdyskontowanie popularności zaangażowanych w niego samorządowców. Sam Tyszkiewicz, zanim został senatorem, przez wiele lat był prezydentem Nowej Soli. W odróżnieniu od partii Senyszyn, nie chce jednak podkreślać spraw ideologicznych. – Budujemy partię opartą na trzech filarach: samorządności, gospodarce, bezpieczeństwie zewnętrznym i wewnętrznym – mówi nam. – Oczywiście nie unikniemy zabierania głosu w sprawach światopoglądowych. Jednak uważamy, że jak najwięcej do powiedzenia powinni mieć w nich zwykli Polacy – dodaje.
Duchem obecnej epoki jest polaryzacja
Czy nowe partie mają szanse? Prof. Kazimierz Kik nie wróży im większych sukcesów. – Europejska i polska polityka skazane są raczej przez jakiś czas na polaryzację, która jest duchem obecnej epoki – podkreśla. Zauważa, że w Polsce nie poradziły sobie dotąd inne formacje, które próbowały przełamać polaryzację, jak Ruch Palikota, Kukiz’15 czy Nowoczesna.
Twórcy nowych partii są jednak pewni siebie. – Z jednej strony politolodzy uważają, że nie jest to dobry czas na założenie partii, bo najlepiej wystartować kilka miesięcy przed wyborami – mówi Wadim Tyszkiewicz. – Jednak z drugiej strony, mamy już struktury w całej Polsce, pełnomocników regionalnych, tysiące ludzi, którzy się do nas zgłaszają i chcą być aktywni. Czujemy, że jest ogromne zapotrzebowanie na partię, którą tworzymy – dodaje.