Zgodnie z ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK "prezes Trybunału przedkłada corocznie Sejmowi oraz Senatowi informację o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału".

Pod koniec czerwca Senat zajmował się m.in. omówieniem Informacji o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Na obrady została zaproszona Julia Przyłębska, jednak poinformowała marszałka Tomasza Grodzkiego, że nie pojawi się na posiedzeniu.

Grodzki w odpowiedzi na pismo prezes TK stwierdził, że "obowiązujące prawo obliguje Panią Prezes do udziału w posiedzeniach, choć rzeczywiście żadne przepisy nie przewidują tu »przymusowego doprowadzenia«".

W odpowiedzi przekazanej Polskiej Agencji Prasowej, Przyłębska wskazała, że "żaden przepis prawa nie obliguje Prezesa Trybunału Konstytucyjnego do osobistego udziału w posiedzeniu Senatu, chociaż daje mu takie prawo, z którego w przeszłości korzystałam".

Przyłębska podkreśliła, że "warunkiem udziału Prezesa Trybunału Konstytucyjnego w posiedzeniu Senatu jest rzetelna dyskusja o orzecznictwie, a nie dywagacje i insynuacje, w tym dotykające prywatnych spraw".

Czytaj więcej

Marek Domagalski: Prezes TK powinna przyjść