Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek zaopiniował projekty ustaw – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz Przepisy wprowadzające ustawę Prawo o ustroju sądów powszechnych. Mają one zastąpić Prawo o ustroju sądów powszechnych z 27 lipca 2001 r. Istota zmian polega na spłaszczeniu struktury sądownictwa poprzez wprowadzenie jednolitego statusu sędziego powszechnego (dziś jest podział na sędziów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych) oraz zwiększeniu władztwa personalnego Ministra Sprawiedliwości i podległych mu prezesów sądów co do obsadzania stanowisk administracyjnych i orzeczniczych.

Wart dyskusji, ale...

RPO podkreśla, że spłaszczenie struktury sądów mieści się w sferze swobody ustawodawcy i jako taki nie jest wykluczony przez konstytucję czy wiążące Polskę prawo międzynarodowe. Jest też wart dyskusji.

- Ale z uwagi na rozmach reforma powinna zostać lepiej dopracowana, aby zmiany ustrojowe nie spowodowały dezorganizacji pracy sądów i nie zaszkodziły prawu obywateli do rozpoznania ich sprawy w sposób rzetelny i bez nieuzasadnionej zwłoki - uważa RPO. Natomiast propozycja zwiększenia władztwa personalnego MS budzi wątpliwości z punktu widzenia Konstytucji, Konwencji Rady Europy o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, a także Traktatu o Unii Europejskiej oraz Karty Praw Podstawowych UE.

Zdaniem RPO projekt nie realizuje tych celów, które deklaruje resort Zbigniewa Ziobry tj. „stworzenia, w ramach konstytucyjnych zasad ustrojowych, struktury sądów powszechnych zdolnych do sprawnego realizowania swoich zadań, w sposób adekwatny do potrzeb społecznych i gospodarczych nowoczesnego państwa, respektującego zobowiązania międzynarodowe i prawa chronione Konwencją Praw Człowieka Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r., a zarazem uwzględniającego potrzebę racjonalizacji kosztów sprawowanego przez sądy wymiaru sprawiedliwości". Ustawa nie wykonuje wyroków TSUE, upatrujących naruszenia art. 6 EKPC w obecnym modelu powoływania sędziów i odpowiedzialności dyscyplinarnej, a także zawiera wiele rozwiązań niezgodnych z Konstytucją i prawem UE.

Czytaj więcej

Losowanie spraw w sądach będzie jeszcze mniej przejrzyste

Minister będzie mógł za dużo

Rzecznik widzi potrzebę bardziej równomiernego rozłożenia spraw pomiędzy sędziów w celu odciążenia sądów rejonowych.

- Jednak likwidacja 11 sądów apelacyjnych, 46 sądów okręgowych i 318 sądów rejonowych oraz powołanie w ich miejsce 79 sądów okręgowych oraz 20 sądów regionalnych jako sądów II instancji jest przedsięwzięciem o ogromnym rozmachu, które – jeśli nie zostanie starannie dopracowane – może wywołać poważne reperkusje w sądownictwie, ze szkodą dla obywateli występujących jako strony postępowań w sprawach cywilnych i karnych - twierdzi RPO.

Zarzewiem problemów będzie ryzyko opóźnień wywołanych koniecznością wyznaczenia nowych sędziów sprawozdawców w wielu sprawach rozpoznawanych przez likwidowane sądy, przyznanie prezesom sądów uznaniowej kompetencji do przymusowego delegowania sędziego do pracy w oddziale sądu poza jego miejscem zamieszkania oraz przyznanie Ministrowi Sprawiedliwości uznaniowej kompetencji do decydowania, którzy sędziowie apelacyjni po reformie staną się sędziami regionalnymi, a którzy zostaną przeniesieni na niższe stanowisko sędziego okręgowego.

Główne grzechy projektu to:

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- brak projektów aktów wykonawczych określających obszary właściwości nowych sądów;

- utrzymanie wadliwej procedury powoływania sędziów z udziałem upolitycznionej KRS, zakwestionowanej w wyrokach ETPC i TSUE;

- utrzymanie wadliwego systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów

- projekt utrzymuje Izbę Dyscyplinarną SN jako organ właściwy w sprawach dyscyplinarnych i immunitetowych sędziów, mimo że nie spełnia on wymagań niezależnego sądu; - utrzymanie zakazu kontroli legalności powołań sędziowskich;

- utrzymanie obowiązku ujawniania przynależności do zrzeszeń;

- utrzymanie zakazu obrad kolegium i samorządu sędziowskiego w sprawach politycznych;

- marginalizacja środowisk sędziowskich w procesie administrowania sądownictwem;

- niekorzystne dla sędziów i referendarzy zmiany w zakresie urlopów dodatkowych i gratyfikacji jubileuszowych;

- zwiększenie władztwa personalnego Ministra Sprawiedliwości - chodzi o przepisy kumulujące w ręku Ministra Sprawiedliwości dodatkowe kompetencje w zakresie powoływania i odwoływania organów sądów, a także decydowania o przenoszeniu sędziów z sądu okręgowego do sądu regionalnego.

Nowością ma być odebranie Prezesowi Izby Dyscyplinarnej SN kompetencji do wyznaczania sądu dyscyplinarnego w sprawach dyscyplinarnych sędziów i przekazanie jej Ministrowi Sprawiedliwości, który ma określić właściwość miejscową sądów regionalnych do rozpoznawania spraw dyscyplinarnych sędziów w drodze rozporządzenia. Według RPO właściwość miejscową powinna określać ustawa.

Nowa będzie także kompetencja prezesów sądów do przenoszenia sędziów do innych oddziałów i ustalania im specjalizacji. Wątpliwości budzi, że prezes sądu będzie mógł narzucić sędziemu specjalizację na okres nieprzekraczający 2 lat, pomijając przy tym preferencje samego sędziego. Będzie mógł także przenieść sędziego bez jego zgody do innego oddziału sądu na okres nieprzekraczający 2 lat, „jeżeli wymaga tego sprawne rozpoznawanie spraw".

Projekt przewiduje możliwość odwołania jedynie od decyzji prezesa w przedmiocie przeniesienia sędziego do innego oddziału sądu, i to tylko do KRS. Projekt przewiduje 39 upoważnień do regulowania różnych aspektów działalności sądów rozporządzeniami MS.

Przepisy wprowadzające Prawo o ustroju sądów powszechnych również zostały krytycznie ocenione. Brakuje w nich chociażby kryteriów precyzyjnie określających nowe miejsce służbowe sędziego po przekształceniu statusu sędziów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych.

RPO negatywnie ocenia odebranie SN kompetencji do kontroli uchwał KRS

- Zmiana rodzi ryzyko wywierania przez MS wpływu na sposób sprawowania kontroli sądowej nad uchwałami KRS. To w wyłącznej kompetencji ministra leży decyzja, którzy z dotychczasowych sędziów apelacyjnych będą mogli orzekać w sądach regionalnych, a także decydowanie o awansach sędziów z sądów okręgowych do sądów regionalnych - twierdzi RPO.

RPO: 1 stycznia to za szybko

RPO zaapelował w swojej opinii o możliwie szerokie konsultacje społeczne obu projektów, zwłaszcza z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, a także środowiskami sędziowskimi, gdyż mają największe rozeznanie w praktycznych problemach sądownictwa.

Chce także, aby w projekcie dostosowano procedury w sprawach personalnych do wymagań konstytucyjnych i międzynarodowych w celu zapewnienia odrębności sądów od władzy wykonawczej  i ustawodawczej, w szczególności poprzez wykonanie wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w tej materii. Marcin Wiącek prosi też o uszanowanie uzasadnionych oczekiwań sędziów i referendarzy w zakresie świadczeń pracowniczych, które mają zostać w projekcie ograniczone.

Według RPO należy zmodyfikować  przepisy przejściowe określające zasady przejścia dotychczasowych postępowań z jurysdykcji sądów rejonowych i apelacyjnych odpowiednio do sądów okręgowych i regionalnych oraz wydłużyć vacatio legis, która w obecnej wersji projektu, przewidującej datę wejścia w życie większości regulacji 1 stycznia 2023 r. jest zbyt krótka.