Mimo, że kadencja przedstawicieli upłynęła z początkiem marca, to dalej pęłnią oni swoją funkcję. Wszystko przez to, że Sejm opóźnia się z wybraniem nowych członków, mimo, że jak wskazują zgłoszone kandydatury miałoby nie dojść do znaczących zmian osobowych. 

Problemem w dokonaniu w wyboru jest m.in. niemożność przeprowadzenia posiedzenia Sejmowej Komisji Sprawiedliwości, która miała rozpoznać zgłoszone kandydatury i przekazać je na posiedzenie Sejmu, podczas którego miałyby być przegłosowane. 

Kolejnym problemem może być jednak fakt, że partia Prawo i Sprawiedliwość wycofała swoje poparcie i rekomendację dla dwóch kandydatów:

- Łukasza Piebiaka

- oraz Jarosława Dudzicza. 

Pierwszy z nich to sędzia, który pełnił do 2019 roku funkcję wiceministra sprawiedliwości odpowiedzialnego właśnie za sądownictwo. Natomiast Jarosław Dudzicz, to członek dalej pracującej KRS. 

O nową kadencję w Krajowej Radzie Sądownictwa ubiega się 19 sędziów, w tym niemal wszyscy dotychczasowi jej członkowie, z czego 15 z nich ma zostać wybranych przez Sejm. Żadna z partii opozycyjnych nie zgłosiła swoich kandydatów wyrażając tym swój sprzeciw wobec tzw. "neo-KRS".

Czytaj więcej

Nie spieszą się z nową KRS. Czy to czekanie na zmianę jej formuły?