Rzecznik Adam Bodnar argumentuje, że dopiero w miniony piątek 9 lipca TK otrzymał i po południu przekazał RPO liczące 103 strony stanowisko Sejmu w sprawie K 3/21 z wniosku premiera. Nie było zatem faktycznej możliwości rzetelnego zapoznania się z nim przez uczestników postępowania, w tym Rzecznika, który do sprawy przystąpił w maju.

Tymczasem sprawa jest niezwykle ważna -  dotyczy przyszłego rozwoju porządku prawnego RP wobec porządku prawa europejskiego, a w związku z tym - dalszego członkostwa Polski w UE. Zdaniem Bodnara, możliwość orzeczenia o niezgodności przepisów unijnego prawa traktatowego z Konstytucją wymaga dogłębnego przeanalizowania konsekwencji takiego orzeczenia.

- Rzecznikowi nie są również znane żadne argumenty przemawiające na procedowaniem w tym pośpiesznym, niemal doraźnym i ekstraordynaryjnym trybie - napisał Adam Bodnar.

Wnioskiem premiera zajmie się jutro o 11.00 pięcioosobowy skład orzekający TK:  Julii Przyłębska (przewodnicząca), Bartłomiej Sochański (sprawozdawca), Leon Kieres, Jakub Stelina i Michał Warciński.

9 lipca 2021 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł, aby TK orzekał w pełnym składzie. Teoretycznie jest bowiem możliwe, że Trybunał orzeknie inaczej niż we wcześniejszych wyrokach, w tym nawet o niezgodności prawa Unii Europejskiej z polskim. A zgodnie z przepisami nie mógłby o tym przesądzić skład inny niż pełny – dziś zaś sprawę bada skład pięcioosobowy.

Przypomnijmy, iż premier Mateusz Morawiecki złożył wniosek do TK w marcu, po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 2 marca (C-824/14) będącym odpowiedzią na pytania prejudycjalnego, które zadał Naczelny Sąd Administracyjny. TSUE orzekł, że jeśli Naczelny Sąd Administracyjny oceni, że przeprowadzone za inicjatywy PiS nowelizacje ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa doprowadziły do zniesienia skutecznej kontroli sądowej rozstrzygnięć Rady o przedstawieniu prezydentowi wniosków o powołanie kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, mogą naruszać prawo UE, to NSA ma obowiązek ich nie stosować.

- Premier chce kompleksowego rozstrzygnięcia kwestii kolizji norm prawa europejskiego z Konstytucją oraz potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa TK w tym zakresie - mówił w marcu rzecznik rządu Piotr Müller.

W czerwcu komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders skierował do władz Polski pismo wzywające do wycofania wniosku premiera z TK.

– Ten wniosek premiera Polski podważa zasadę nadrzędności prawa Unii. Decyzje TSUE są wiążące. Polska ma jeden miesiąc, by odpowiedzieć na pismo Komisji Europejskiej – powiedział dziś jeden z jej rzeczników KE, Christian Wigand.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Polski rząd odpowiedział na pismo dopiero w lipcu.

- W moim przekonaniu nie istnieją żadne przesłanki, które mogłyby uzasadniać krytykę działania premiera Mateusza Morawieckiego przez Komisję Europejską – napisał do Komisji Europejskiej minister ds. Unii Europejskiej Konrad Szymański.