Chodzi o wycofanie przez ZUS zażalenia złożonego w Sądzie Najwyższym, które było podstawą skierowania do  unijnego Trybunału pięciu pytań prejudycjalnych i zawieszenia stosowania przepisów trzech artykułów ustawy o SN, dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Jak pisaliśmy, decyzja o wycofaniu zażalenia będzie miała taki skutek, że SN będzie musiał umorzyć sprawę.

Czytaj też:

ZUS wycofuje zażalenie do SN. Co to oznacza?

ZUS na odsiecz rządowi w sporze o SN

Luksemburg nie odpowie SN, ale sprawa się nie kończy

Jak wynika z informacji rzecznika TSUE Balazsa Lehoczkiego, także przed  Trybunałem Sprawiedliwości UE sprawa zostanie zakończona, ale dopiero wtedy, gdy wpłynie informacja z polskiego SN.

- Trybunał Sprawiedliwości UE musi być notyfikowany, żeby mógł zakończyć tę sprawę - powiedział Lehoczki cytowany przez Polskie Radio.

Ile czasu potrwa cała  procedura? Jak donosi RMF FM, przynajmniej kilka tygodni. Jak wyjaśnił radiu rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, najbliższe działania SN to zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości UE o akta sprawy, na której oparte były pytania. Akta zostały przesłane do Luksemburga na początku sierpnia, w formie papierowej. Obecnie dysponuje nimi tylko TSUE, a Sąd Najwyższy nie może bez nich podejmować decyzji, dotyczących samej sprawy. Chodzi między innymi o stwierdzenie, czy wycofanie zażalenia przez ZUS jest skuteczne, czego nie można zrobić bez dysponowania aktami sprawy. Dopiero kiedy do TSUE dotrze prośba SN o nadesłanie akt, a same dokumenty dotrą do Warszawy Sąd Najwyższy będzie mógł ogłosić termin rozprawy, na której podejmie kolejne decyzje. Wymiana korespondencji, a następnie wyznaczenie terminu i przygotowanie posiedzenia siedmiorga zajmujących się zażaleniem sędziów SN mogą zająć łącznie kilka tygodni.

Jednak wycofanie pytań nie jest jedyną możliwością rozwoju sytuacji. Sędzia Laskowski podkreśla, że mimo powszechnego przekonania, decyzja o nieuchronnym umorzeniu postępowania i idąca za nią - o ew. wycofaniu z TSUE opartych na niej pytań prejudycjalnych - wcale nie jest automatyczna i oczywista.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

- Wszystko zależy od decyzji samego Sądu - podkreśla sędzia - a skład orzekający musi rozważyć wszystkie aspekty sprawy. Między innymi chodzi o interes osoby, której skarga ZUS dotyczyła. Nie można też nie zauważyć, że wycofanie zażalenia nie rozstrzyga wcale w sprawie, o którą SN zapytał Trybunał. Pytania dotyczyły sytuacji sędziów, którzy mieli w niej orzekać, a fakt, że sprawa w której mieli to robić zostałaby umorzona w żaden sposób nie uchylałby aktualności tych pytań.

Jak informuje RMF, w całej sprawie, istotniejsze od formalnych decyzji mogą się okazać ich uzasadnienia. Chodzi zwłaszcza o ewentualne uzasadnienie wycofania przez SN pytań prejudycjalnych z TSUE. Jeśli Sąd Najwyższy za kilka tygodni podejmie taką decyzję, zapewne w uzasadnieniu wskaże, że problem prawny, o który pytał TSUE nie zniknął wraz z wycofaniem zażalenia przez jedną ze stron.