Jednym z zasadniczych celów postępowania karnego jest takie ukształtowanie procesu, aby zostały uwzględnione prawnie chronione interesy pokrzywdzonego. Zasada ta, wyrażona w art. 2 § 1 pkt 3 kodeksu postępowania karnego, nakazuje organom postępowania taki sposób procedowania, aby pokrzywdzony nie tylko uzyskał szeroko rozumiane zadośćuczynienie za uszczerbek doznany w wyniku przestępstwa, ale i w jak najmniejszym stopniu dotknęły go negatywne aspekty postępowania. Nie ulega wątpliwości, że stając się uczestnikiem procesu, w szczególny sposób odbiera zarówno przebieg poszczególnych czynności, zwłaszcza z jego udziałem, jak i rezultat postępowania.

W zasadzie tylko raz

Zważywszy na obowiązujący model postępowania przygotowawczego i sądowego, kilkukrotny kontakt pokrzywdzonego z wymiarem sprawiedliwości może być odbierany jako niezrozumiały i uciążliwy. Praktyka wskazuje, że za szczególnie uciążliwe i odbierane subiektywnie jako niebezpieczne pokrzywdzeni uznają konieczność stawiennictwa przed sądem celem złożenia zeznań w obecności oskarżonego.

Niebagatelne znaczenie mają również przekazywane przez pokrzywdzonego treści. Jeżeli bowiem został dotknięty przestępstwem na tle seksualnym, a więc godzącym w sferę życia szczególnie osobistą, może doznać kolejnej traumy wynikającej z potrzeby przypominania sobie i relacjonowania osobom postronnym zdarzeń, które doprowadziły go na salę sądową. Oczywisty jest postulat, aby nie dopuszczać do wtórnej wiktymizacji tego rodzaju pokrzywdzonego i konieczne jest unikanie wielokrotnego przesłuchiwania i ograniczanie czynności dowodowych z udziałem takiego pokrzywdzonego.

W szczególnym stopniu wtórna wiktymizacja dotyka małoletnich pokrzywdzonych, na których długofalowy, destrukcyjny wpływ ma naruszenie ich sfery intymnej. Zjawisku temu postanowił przeciwdziałać ustawodawca. Mianowicie, implementując dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/92/UE, wprowadził 1 lipca 2003 r. do k.p.k. przepis art. 185a.

Paragraf pierwszy tego przepisu po kilkakrotnych nowelizacjach stanowi aktualnie, że w sprawach o przestępstwa popełnione z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej, lub określone w rozdziałach XXIII, XXV i XXVI kodeksu karnego pokrzywdzonego, który w chwili przesłuchania nie ukończył 15 lat, przesłuchuje się w charakterze świadka tylko wówczas, gdy jego zeznania mogą mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, i tylko raz.

Wyjątkiem od tej reguły jest ujawnienie istotnych okoliczności wymagających ponownego przesłuchania lub gdy żąda tego oskarżony, który nie miał obrońcy w czasie pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego. Z kolei art. 185a § 2 k.p.k. stanowi, że przesłuchanie przeprowadza sąd na posiedzeniu z udziałem biegłego psychologa. Prokurator, obrońca oraz pełnomocnik pokrzywdzonego mają prawo wziąć udział w przesłuchaniu.

Osoba wymieniona w art. 51 § 2 k.p.k. lub osoba pełnoletnia wskazana przez pokrzywdzonego, o którym mowa w § 1, ma prawo również być obecna przy przesłuchaniu, jeżeli nie ogranicza to swobody wypowiedzi przesłuchiwanego. Jeżeli oskarżony zawiadomiony o tej czynności nie posiada obrońcy z wyboru, sąd wyznacza mu obrońcę z urzędu. Cytowany przepis, aczkolwiek jednoznaczny w swojej wymowie, determinuje wiele problemów w praktyce, których rozwiązanie zasadniczo niweczy przyjętą zasadę jednokrotnego przesłuchania pokrzywdzonego, który w chwili przesłuchania nie ukończył 15 lat.

Przede wszystkim należy zauważyć, że kluczowym, mającym najczęstsze zastosowanie w praktyce, wyjątkiem powodującym konieczność ponownego przesłuchania pokrzywdzonego jest brak obrońcy oskarżonego (podejrzanego) w trakcie pierwszego przesłuchania. W doktrynie wskazuje się na zasadność posiadania przez podejrzanego obrońcy już podczas pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego. W konsekwencji przesłuchanie w trybie art. 185a k.p.k. powinno następować po przedstawieniu zarzutów.

Zawiadamiają, choć niewiele wiedzą

W przeważającej liczbie spraw postępowanie inicjują osoby niebędące pokrzywdzonymi i mające wiedzę fragmentaryczną, opartą na swoich spostrzeżeniach lub skąpych relacjach przekazanych im przez pokrzywdzonego małoletniego. Zawiadomienia w tego typu sprawach składają z reguły: personel placówek służby zdrowia, nauczyciele i pedagodzy szkolni lub personel ośrodków pomocy społecznej.

Praktyka wskazuje, że zeznania tych osób pozwalają na powzięcie uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego, natomiast stosunkowo rzadko pozwalają na poczynienie kluczowych ustaleń, co, kiedy i w jaki sposób konkretnie się stało. Nawet przeprowadzenie badań lekarskich małoletniego pokrzywdzonego nie pozwala na przejście do fazy in personam, albowiem materiał dowodowy na tym etapie jest zbyt ubogi, by możliwe było sformułowanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów.

W praktyce niezbędne jest przesłuchanie małoletniego pokrzywdzonego w analizowanym trybie z udziałem biegłego psychologa, który nie tylko jest wsparciem dla przesłuchiwanego i przesłuchującego, ale i formułuje niezbędne do oceny zeznań wnioski, czy świadek ma możliwości intelektualne i psychologiczne złożenia zeznań wiarygodnych oraz zdolność relacjonowania i odtwarzania spostrzeżeń. Innymi słowy, zeznania małoletniego pokrzywdzonego złożone w trybie art. 185a k.p.k. mają charakter kluczowy i przełomowy, a dopiero ich uzyskanie umożliwia przedstawienie zarzutów.

Między obroną i ochroną

Taka sytuacja to jednak pat procesowy. Z jednej bowiem strony konieczne jest przesłuchanie małoletniego pokrzywdzonego w celu uzyskania precyzyjnej wiedzy o zdarzeniu (i nierzadko o osobie sprawcy), co dzieje się bez udziału obrońcy, albowiem nie ma podejrzanego, a z drugiej – pozostaje konieczność zapewnienia na późniejszym etapie, już w fazie in personam, prawa do obrony.

Ustawodawca dość kategorycznie zdefiniował odstępstwo od zasady jednokrotnego przesłuchania, wskazując jako jedną z przesłanek właśnie nieobecność obrońcy podczas pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego. Ów normatywny automatyzm przy uwzględnieniu realiów prowadzenia postępowań przygotowawczych i możliwości dowodowych powoduje, że w fazie jurysdykcyjnej formułowane są przez obrońców wnioski o ponowne przesłuchanie pokrzywdzonego, które są przez sądy stosujące wykładnię językową art. 185a k.p.k. uwzględniane.

W takiej sytuacji pokrzywdzony małoletni zmuszony jest do ponownego relacjonowania traumatycznych dla niego zdarzeń, a przed ponownym przeżywaniem tej traumy nie chronią go dostatecznie uprawnienia sądu wyrażone w art. 171 § 6 k.p.k. oraz art. 370 § 4 k.p.k.

Stanowisko utrwalające zasadę jednokrotnego przesłuchania pokrzywdzonego w trybie art. 185a k.p.k. Sąd Najwyższy wyraził w postanowieniu z 27 września 2016 r, sygn. V KK 246/16, wskazując, że sformułowanie, iż w sprawach o przestępstwa określone w rozdziałach XXV i XXVI kodeksu karnego pokrzywdzonego „przesłuchuje się w charakterze świadka tylko raz" świadczy o woli ustawodawcy, by odstępować od tej zasady tylko zupełnie wyjątkowo, a zatem w „stanach wyższej konieczności procesowej".

Celem procesu karnego nie jest wyłącznie zapewnienie oskarżonemu prawa do obrony, ale jednoczesna ochrona pokrzywdzonego. Funkcja ochronna przepisu art. 185a k.p.k. uzasadnia odwoływanie się do wykładni celowościowej. Natomiast samo stworzenie możliwości wystąpienia z wnioskiem o ponowne przesłuchanie pokrzywdzonego nie jest równoznaczne z koniecznością zarządzenia takiego przesłuchania.

Powyższy pogląd zasługuje na pełną aprobatę i jego wdrożenie. Ocena wniosku o ponowne przesłuchanie pokrzywdzonego w trybie art. 185a k.p.k. przez pryzmat przesłanek określonych w art. 170 k.p.k. powinna bowiem pozwolić na ograniczenie sytuacji, w których małoletni jest wtórnie wiktymizowany uczestnictwem w przesłuchaniu. Ponadto brakuje przekonujących argumentów przemawiających za tezą, że prawo do obrony zostałoby w ten sposób zawężone. ©?

Autor p.o. zastępcy prokuratora rejonowego Gdańsk- -Śródmieście