Skradziono je zaledwie kilkanaście godzin po śmierci Jerzego Nowosielskiego. Cena jednego obrazu artysty osiąga nawet 200 tysięcy złotych.

88-letni malarz zmarł w poniedziałek, a jego pogrzeb odbędzie się w Krakowie w sobotę. Złodziei tropi zespół z małopolskiej Komendy Wojewódzkiej, specjalizujący się w poszukiwaniu dzieł sztuki.

– Nie ma szans, żeby ktoś zdołał te obrazy sprzedać bez certyfikatu – mówi dziennikarzom Janina Górka-Czarnecka, wiceprezes Stowarzyszenia Antykwariuszy Polskich.

Jerzy Nowosielski tworzył ikonostasy i polichromie w cerkwiach, ale malował też portrety, pejzaże czy martwe natury. Te dzieła, które sobie pozostawił, cenił najwyżej.

Ich fotografie można obejrzeć na stronie internetowej http://malopolska.policja.gov.pl/node/730

Policjanci proszą o kontakt osoby, które rozpoznają te dzieła i mają informacje, które pomogą złapać złodziei.

Krakowska policja podaje też numer telefonu anonimowego:

Oraz mail: zabytki@malopolska.policja.gov.pl