Reklama

Jarosław Gwizdak: Czy prawnik powinien gryźć się w język

Słownictwo używane w sądownictwie powinno być precyzyjne, pełne szacunku i w dodatku łatwe do zrozumienia dla każdego.
Jarosław Gwizdak: Czy prawnik powinien gryźć się w język

Jarosław Gwizdak: Czy prawnik powinien gryźć się w język

Foto: Adobe Stock

Mam w Katowicach znajomego. Jest kolekcjonerem neonów. Daje im drugie życie, reperując i wieszając te świecące dzieła rzemiosła (a czasem sztuki) w rozmaitych miejscach Górnego Śląska. Czasem odrestaurowane, kolorowe napisy podróżują po dzielnicach, oświetlając prywatne balkony czy lokale użytkowe. Piękna i wielobarwna pasja. Zazdroszczę mu hobby, a przy okazji jestem bardzo wdzięczny.

Wdzięczny jestem mu z dwóch powodów. Pierwszym jest zwykłe, codzienne piękno zaklęte w świecących rurkach. Drugim, równie ważnym, pewne skojarzenie. Od mniej więcej 2018 roku w prawniczym dyskursie pojawiło się bowiem pojęcie neosędziowie – zgrabnie skrócone do słowa „neon”, a w liczbie mnogiej „neony”.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama