Reklama

Katarzyna Krzyżanowska: Nieprzewidywalność nowych sędziów SN i jej możliwy efekt

Czy sędziowie powołani do Sądu Najwyższego przez nową KRS po 2018 r. są bardziej otwarci na strategiczną litygację prowadzoną przez Ordo Iuris? Analiza decyzji podejmowanych przez nowych i starych sędziów w sprawach z udziałem Ordo Iuris wskazuje, że obraz jest bardziej zniuansowany, niż wskazywałyby pozory.
Budynek Sądu Najwyższego.

Budynek Sądu Najwyższego.

Foto: Adobe Stock

Wydawać by się mogło, że sędziowie powołani za czasów PiS w nieprawidłowy sposób do Sądu Najwyższego, a więc przy wsparciu upolitycznionej KRS, do pewnego stopnia będą wspierać konserwatywną agendę prawną. Obsadzanie sądów politycznymi nominatami („court-packing”) daje co najmniej krótkoterminowe korzyści polityczne partii stojącej za tym procesem, albo też czyni te sądy bardziej responsywnymi na wartości promowane przez taką partię. Tymczasem analiza wybranych orzeczeń Sądu Najwyższego sugeruje, że obraz jest bardziej złożony. Prześledźmy to na orzeczeniach wydawanych w sprawach prowadzonych z udziałem Ordo Iuris oraz na wybranych orzeczeniach dotyczących nominacji sędziowskich prowadzonych przed jednolitymi składami złożonymi ze starych albo nowych sędziów SN.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama