Łukasz Guza: Kubeł zimnej wody

Przypadek sędziego Szmydta powinien pobudzić do realnych zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Publikacja: 15.05.2024 04:32

Tomasz Szmydt

Tomasz Szmydt

Foto: PAP/Rafał Guz

Trudno nie poruszyć w najnowszym wydaniu tygodnika sprawy byłego już sędziego warszawskiego WSA. Wiele mówi ona o kondycji nie tyle sądownictwa, ile całego państwa. I wiele uczy na przyszłość.

Początkowe zaskoczenie i komentarze w stylu „on chyba zwariował” ustąpiły gorączkowemu przerzucaniu się odpowiedzialnością za to, że znaczące funkcje w wymiarze sprawiedliwości pełniła osoba, która ostatecznie poprosiła o azyl w Białorusi, a jako powód ucieczki z ojczyzny podała m.in. jej nieprawidłową politykę względem Rosji. Przedstawiciele sądownictwa dość szybko orzekli, że oni procedur dochowali, sami niewiele mogą, winne są służby, które nie dopilnowały sędziego. Wywołane służby też nie poczuwają się szczególnie do winy – bo nie zajmowały się sędzią, więc nie można zarzucić im, że dały się wywieść w pole i pozwoliły mu uciec.

Treść dostępna jest dla naszych prenumeratorów!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach e-prenumeraty Rzeczpospolitej. Korzystaj z nieograniczonego dostępu i czytaj swoje ulubione treści w serwisie rp.pl i e-wydaniu.

Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Sędzia na telefon 2.0
Rzecz o prawie
Adriana Zalewska-Werra: Dać tyle co innym, czyli co nam zapewnią przepisy o dostępności
Rzecz o prawie
Anna Nowacka-Isaksson: Nie wierzcie oskarżonym
Rzecz o prawie
Katarzyna Batko-Tołuć: Pani Profesor, co Pani na to?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Rzecz o prawie
Joanna Parafianowicz: Kierownictwo MS szybko zapomniało...
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?