O ponad 3,8 proc. wzrosło w I kwartale zatrudnienie w dużych firmach, które wdrażają innowacyjne rozwiązania w zarządzaniu – wynika z udostępnionego „Rzeczpospolitej” raportu spółki ADP Polska. Raport podsumowuje dane z ponad 200 firm usługowych i produkcyjnych, które korzystają na dużą skalę z nowych technologii oraz innowacyjnych rozwiązań i są zaliczane przez ADP do tzw. nowoczesnej gospodarki.

Korzyści z takiej strategii widać we wskaźnikach dotyczących zatrudnienia; podczas gdy w całym sektorze przedsiębiorstw badanym przez GUS liczba pracowników wzrosła w I kwartale br. o 2,3 proc. w porównaniu z początkiem 2021 r., to w firmach nowoczesnej gospodarki ten wzrost przekroczył 3,4 proc.

Jak przypomina Anna Barbachowska, dyrektor HR w ADP Polska, w I kw. tego roku, po tym jak zniesiono część obostrzeń związanych z Covid-19, ruszyły szczególnie intensywne rekrutacje. Drugi impuls nastąpił wraz z uproszczeniem zasad zatrudniania cudzoziemców, co zdecydowanie ułatwiło rekrutację uchodźców z Ukrainy.

Z danych ADP wynika, że te impulsy najmocniej ożywiły rekrutacje w dużych firmach usługowych (powyżej 500 pracowników). W I kw. br. zatrudniały one o 4,6 proc. osób więcej niż rok wcześniej. W tej grupie są np. duże spółki z sektora usług biznesowych, który przyciąga co roku dziesiątki projektów inwestycyjnych z zagranicy. – Polska sprawdziła się jako lokalizacja, z której można obsługiwać wiele biznesowych kierunków. Coraz więcej działających u nas centrów usług ma zasięg globalny – podkreśla Paweł Panczyj, dyrektor ds. strategii i rozwoju, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) zrzeszającego większość inwestorów z tej branży, który zatrudnia już ponad 360 tys. pracowników.

Przewagę dużych firm widać również w przemyśle, choć nie jest ona tak znacząca jak w usługach. Podczas gdy duże przedsiębiorstwa produkcyjne w I kwartale zwiększyły zatrudnienie o 3,6 proc. w skali roku, w mniejszych (poniżej 500 pracowników) urosło one o nieco ponad 3 proc. To nieco lepszy wynik niż w małych i średnich firmach usługowych (2,8 proc.).

Spadek dynamiki wzrostu zatrudnienia w mniejszych firmach produkcyjnych i usługowych eksperci ADP przypisują niestabilnej sytuacji geopolitycznej i fiskalnej. Duże firmy łatwiej sobie poradziły z zamieszaniem po wprowadzeniu Polskiego Ładu.

Jak przypomina Anna Barbachowska, podobne wyhamowanie zatrudnienia w sektorze MSP miało miejsce w I kw. 2020 r., kiedy wybuchła pandemia Covid-19, a małe przedsiębiorstwa, w obawie o możliwe wstrząsy na rynku, zamrażały zatrudnienie. Teraz na polskich firmach odbija się zablokowanie wymiany towarowej z Rosją i Białorusią, skokowy wzrost cen surowców, rosnąca inflacja, niestabilny system podatkowy i ogromna niepewność. Ekspertka ADP przypomina, że duże firmy mają zwykle wypracowane schematy działania w przypadku nieprzewidywalnych sytuacji kryzysowych i większą odporność na zawirowania, dzięki czemu nie wstrzymały procesów rekrutacyjnych. Jednak weryfikacja wzrostowego trendu nastąpi tam w II i III kwartale tego roku.