Nie dam chyba rady przepracować do tych 67 lat – obawia się Mateusz, 46-letni prawnik z Warszawy. Ma kilkanaście kilogramów nadwagi, a ostatnio problemy ze zbyt wysokim ciśnieniem i bólami krzyża.
Jak wynika z najnowszego badania Ergotestu, w którym firma Fellowes sprawdza warunki pracy w polskich biurach, podczas pracy przy komputerze 40 proc. z 37 tys. ankietowanych internautów zawsze lub często odczuwa bóle oczu, ponad połowa bóle pleców lub karku, a co piąty bóle nadgarstków, łokci i ramion, oraz opuchliznę nóg.
Zestresowani na L4
Jeszcze większe problemy sprawia Polakom stres. W niedawnym badaniu USP Zdrowie aż 97 proc. Polaków przyznało, że codziennie się stresuje, głównie pracą i nauką oraz finansami. Według danych firmy doradczej Extended Disc, pod względem poziomu stresu polscy pracownicy należą do rekordzistów w świecie.
– Coraz częściej spotykamy się z problemami z radzeniem sobie ze stresem i zachowaniem zdrowego balansu między życiem a pracą – twierdzi dr Katarzyna Gorzelak-Kostrzewska, kierownik ds. Profilaktyki i Medycyny Pracy w Medicover. Dodaje, że w ostatnich pięciu latach wśród pracowników firm – podopiecznych Medicover odsetek osób korzystających z porad psychologicznych wzrósł prawie 2,5-krotnie. W gabinetach lekarskich pojawia się też coraz więcej osób z objawami psychosomatycznymi, czyli licznymi fizycznymi skutkami stresu.
74 procent firm w USA, które mają programy wellness, wprowadziły je głównie, by zmniejszyć koszty ochrony zdrowia
Tymczasem dziś musimy pogodzić się z perspektywą pracy do 67. roku życia, a ekonomiści napomykają, że pewnie trzeba będzie podnieść ten limit. To oznacza, że już nie tylko czterdziestolatki, ale także ich o dekadę-dwie młodsi koledzy z pracy powinni zacząć racjonalnie zarządzać swoim kapitałem zdrowia i zadbać o dobrą kondycję zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Tym bardziej że efekty tej dbałości można odczuć dość szybko.
Młodzi chcą równowagi
Coraz częściej korzyści ze zdrowego trybu życia pracowników doceniają pracodawcy, którzy najpierw zaczęli fundować im prywatną opiekę medyczną, a potem karnety do siłowni czy klubów fitness.
Od kilku lat zaczynają inwestować już w kompleksowe programy wellness łączące dbałość o zdrowie fizyczne i psychiczne pracowników, w tym o równowagę między życiem zawodowym i prywatnym, czyli work-life balance. Może być o nią trudno, skoro według OECD jesteśmy na szóstym miejscu wśród najbardziej zapracowanych narodów świata (z 1893 godzinami pracy w 2012 r. i co dziesiątym Polakiem pracującym ponad 50 godzin tygodniowo).
Wraz z poprawą koniunktury i zmianami demograficznymi na rynku pracy terminy wellness i work-life balance (albo ich polskie odpowiedniki) wejdą pewnie na stałe do słownika specjalistów ds. HR. Przedstawiciele młodych pokoleń podkreślają w badaniach, że równowaga między życiem prywatnym i zawodowym jest dla nich jednym z istotnych kryteriów przy wyborze pracy.
Korzyści z wellness
Wzrośnie też znaczenie programów wellness. – Coraz więcej firm zdaje sobie sprawę, że są one ważnym elementem wizerunku pracodawcy, który pomaga przyciągnąć i utrzymać dobrych pracowników – podkreśla Beata Dyraga, właścicielka firmy Prodialog, prekursorka corporate wellness w Polsce.
Przyznaje jednak, że choć w firmach przybywa prozdrowotnych działań, zwykle są to jednorazowe albo krótkoterminowe akcje. Tymczasem programy wellness przynoszą najwięcej korzyści, gdy są nastawione na dłuższy okres, przemyślane, dobrze zaplanowane i obejmują kilka różnych obszarów. Obok dbałości o zdrowie (np. zdrowe odżywianie czy aktywność fizyczną) pomagają też utrzymać dobrą kondycję psychiczną (m.in. poprzez warsztaty radzenia sobie ze stresem) oraz równowagę pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym.
Istotnym elementem programów wellness w firmie jest ergonomia pracy, komunikacja oraz udział pracowników w działaniach prospołecznych czy ekologicznych. – Nie wystarczy zaoferować prozdrowotne rozwiązania. Trzeba też pracowników motywować, edukować, by z nich korzystali – zaznacza Dyraga.
Biuro z masażem
Na razie programy wellness to głównie przywilej pracowników dużych spółek międzynarodowych korporacji. – Naszym celem jest zbudowanie miejsca pracy, które z jednej strony zapewni stabilność i bezpieczeństwo współpracownikom i ich rodzinom, a z drugiej będzie nieustannie motywować ich do pracy i doskonalenia zawodowego – podkreśla Ewa Pachocka, dyrektor HR w Mars Polska. Program Mars Wellness wystartował tam w 2007 r. i obejmuje m.in. akcje profilaktyczne, codzienne dostawy świeżych warzyw, zajęcia fitness, zumby czy pilates oraz masaże.
– Stawiamy na zrównoważony rozwój naszych pracowników. Większość z nich to młodzi ludzie, którzy dopiero uczą się zarządzania sobą. Chcemy im w tym pomóc – mówi Agnieszka Maciejewska, dyrektor ds. personalnych w firmie doradczo-audytorskiej EY. W ramach rozwijanego od jesieni 2012 programu EY Wellness & Care firma organizuje m.in. warsztaty dla rodziców, spotkania z dietetykami, wspiera aktywność fizyczną pracowników (amatorom biegania zapewnia fachową pomoc trenera).
Dwa razy w tygodniu w biurach EY pojawiają się świeże owoce, a prawdziwym hitem programu stały się 10-minutowe profilaktyczno-relaksacyjne masaże. – Kilkakrotnie zwiększaliśmy ich liczbę, a i tak jest kolejka zapisów – dodaje Maciejewska.
Specjalne masaże dopasowane do potrzeb firm stają się częstym elementem firmowych programów wellness. Agata Kroczak, współwłaścicielka spółki Care Solutions, która specjalizuje się w biurowych masażach dla firm, twierdzi, że zainteresowanie tymi usługami z roku na rok rośnie. – Nasi główni klienci do duże międzynarodowe spółki, ale organizujemy też sporo akcji i szkoleń w mniejszych firmach – dodaje Agata Kroczak, której spółka działa już w 12 miastach, a wśród klientów ma m.in. EY.
Zadbać o dobrą kondycję bez pomocy firmy
1. Ergonomia na własną rękę. Specjaliści od ergonomii zwracają uwagę, że choć poprawia się jakość sprzętu w polskich biurach, to jego zalety niweluje np. nieodpowiednie ustawienie fotela albo monitora. Można to sprawdzić np. na stronie ergotest.pl. Co więcej drobne, niedrogie akcesoria (np. podkładka pod nadgarstki, czy nakładka na oparcie fotela) mogą poprawić komfort pracy.
2. Zdrowe przekąski nie tylko od firmy. Świeże owoce i warzywa może zapewnić sobie sam pracownik – na własną rękę albo organizując to w ramach działu czy zespołu. Warto też wyjść z inicjatywą, by na firmowych zebraniach zamiast lub obok ciasteczek pojawiły się jabłka i orzechy.
3. Aktywny wieczór po pracy. Jak zaznacza socjolog Anna Wilk, ekspert badań Ergotest, nawet ergonomiczny sprzęt niewiele da, jeśli po ośmiu godzinach pracy w biurze, wieczór spędzimy na kanapie z laptopem na kolanach. (Nie wspominając o towarzyszącej torbie chipsów).
4. Pięć minut dla zdrowia. Lekarze medycyny pracy zwracają uwagę na przepisowe ?pięć minut przerwy po każdej godzinie przepracowanej przy komputerze. Warto docenić też krótką aktywność w ciągu dnia, np. z obiadu w firmowym bufecie wrócić schodami, ?a nie windą.