Przegląd, przynajmniej częściowy, parku maszyn, którymi dysponują polscy rolnicy, mamy obecnie na naszych drogach. Rolnicy blokują je swoimi ciągnikami w proteście – jak tłumaczą – przed m.in. spadającą opłacalnością produkcji żywności. Jak tymczasem wynika z raportu przygotowanego przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych, opartego na danych, w całym 2023 r. zarejestrowano w Polsce 10 300 nowych ciągników. To o 12,2 proc. mniej niż w 2022 r., kiedy liczba zarejestrowanych, czyli w praktyce kupionych, nowych maszyn rolniczych tego typu wynosiła 11727.
Czytaj więcej
Spada sprzedaż nowych maszyn rolniczych. Producenci rolni wstrzymują wydatki, bo nie wiedzą, jaka przyszłość ich czeka. Częściej kupują za to tańsz...
Dla rolników ostatnie lata nie były dobre
– Mamy ewidentną tendencję spadkową na rynku nowych maszyn rolniczych, bowiem już 2022 r. okazał się gorszy od – co prawda rekordowego – 2021 r. Wynik za 2023 r. nie jest zaskoczeniem dla branży. Już w ciągu roku mówiło się przecież, że rejestracji będzie około 10 tys. sztuk – komentuje Wojciech Bury, prezes PIGMiUR.
Pozycja lidera należała w 2023 r. do New Holland. W ciągu dwunastu miesięcy zarejestrowano 1794 ciągniki tej marki. To jednak o 51 mniej niż w 2022 r. Mimo to udział New Holland w zeszłorocznej sprzedaży nowych ciągników sięgnął 17,4 proc. i był o 1,7 pkt proc. wyższy niż rok wcześniej. Drugie miejsce zajął John Deere z 1555 rejestracji. To o 62 mniej niż przed rokiem. Jego udział w rynku podskoczył o 1,3 pkt proc. do 15,1 proc. Trzecie miejsce zajęła Kubota z 1195 zarejestrowanymi maszynami. To o 50 więcej niż rok wcześniej. Kubota miała 11,6 proc. rynku nowych ciągników, o 1,8 pkt proc. więcej niż w 2022 r. Na czwartym miejscu uplasował się Deutz Fahr., a dalej m.in. Case IH.
Geograficznie na pierwszym miejscu było województwo mazowieckie, drugie przypadło wielkopolskiemu, zaś małopolskie i śląskie to jedyne województwa, w których PIGMiUR zanotowała wzrost liczby rejestracji ciągników. Jeszcze w sierpniu Izba notowała niemal 20-proc. spadek sprzedaży rok do roku, wrzesień i październik przyniósł niewielkie odbicie. W grudniu zarejestrowano 1338 nowych ciągników i był to najlepszy wynik miesięczny.
Czytaj więcej
Tylko co piąte gospodarstwo rolne planuje w tym roku inwestycje. Plany hamuje wysoka niepewność gospodarcza, na którą ma wpływ poziom inflacji.
– Prawdopodobnie część rolników po dobrym sezonie zdecydowała się jeszcze na inwestycje. W grudniu zaś sprzedawcy wszystkich marek walczyli o jak najlepszy wynik na koniec roku, stąd ponad 1000 zarejestrowanych ciągników w ostatnim miesiącu – uważa Wojciech Bury.
Efekty ustawy lombardowej
Podobną tendencję jak w przypadku ciągników widać też w innej podstawowej kategorii maszyn rolniczych, jaką stanowią przyczepy. W samym grudniu 2023 r. zarejestrowano 409 nowych maszyn tego typu. Rok wcześniej o tej samej porze było ich 536. W ciągu dwunastu miesięcy minionego roku zarejestrowano 6227 nowych przyczep rolniczych, czyli o 1869 mniej niż rok wcześniej. – Wynik ten oznacza spadek rok do roku o 23,1 proc. – wylicza
PIGMiUR.
Liderem sprzedaży przyczep był Pronar (32,7 proc. rynku i 2037 rejestracji, drugie miejsce zajął Metal-Fach z (12,3 proc. rynku i 765 rejestracji), a trzecie przypadło marce Metaltech (8,2 proc. udziałów i 512 zarejestrowanych przyczep). Kolejne miejsca zajęły Wielton i Wodziński.
– Wszystko wskazuje na to, że pogłębiająca się tendencja spadkowa to wynik pogarszających się nastrojów w branży. Potencjalni nabywcy maszyn wykazują się coraz większą ostrożnością w inwestowaniu w nowoczesny park maszynowy dla swoich gospodarstw – ocenia Wojciech Bury.
Na spadek nastrojów i pesymistyczne przewidywania przyszłości przekładają się m.in. rosnące ceny energii, inflacja, niepewność związana z wojną w Ukrainie, czy trudności ze sprzedażą płodów rolnych (np. zboża).
Czytaj więcej
Deere&Co i American Farm Bureau Federation doszły do porozumienia, które zapewnia rolnikom prawo do naprawiania własnego sprzętu.
– Kłody pod nogi rolników rzuciła też przyjęta pośpiesznie na wiosnę 2023 r. ustawa o pożyczkach lombardowych, która wprowadza chaos na rynku sprzedaży nowych maszyn rolniczych, w praktyce uniemożliwiając w znacznym stopniu ich leasing, a to on stanowi w wielu przypadkach wkład własny konieczny do zakupu – przekonuje PIGMiUR. Ustawa wchodzi właśnie w życie i – jak prognozuje Izba – może jeszcze bardziej ograniczyć sprzedaż nowych maszyn rolniczych, pozostawiając w coraz większym stopniu nietknięte fundusze europejskie przeznaczone na modernizację rolnictwa.
Rolnicy kupują więcej maszyn używanych
Lepiej sytuacja wygląda na w segmencie maszyn używanych. PIGMiUR podaje, że 2023 r. zarejestrowano 22 599 ciągników używanych. To 2162, czyli o 10,6 proc., więcej niż w 2022 r. Liderem rynku wtórnego był w minionym roku John Deere z 3585 zarejestrowanymi ciągnikami i 15,9 proc. tego rynku. Marka ta to lider w dwóch kategoriach wiekowych: 6-10 i 11-20 lat. W kategorii młodszej – 3-5 lat – liderem był Fendt. W najstarszej zaś, a więc powyżej 20 lat, liderem był Ursus.
W 2023 r. zarejestrowano też 6462 używanych przyczep, o 345 – czyli 5,6 proc. – więcej niż rok wcześniej.