Reklama

Michał Szułdrzyński: Kopacz z prezydentem będzie trudniej

Choć szefem rządu dalej będzie osoba desygnowana przez Platformę, nowa premier nie będzie mogła liczyć na to, że jej relacje ?z Komorowskim będą takie same jak Tuska.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

Dziś prezydent Bronisław Komorowski przyjmie dymisję Donalda Tuska. Jutro spotka się z jego następczynią Ewą Kopacz. Marszałek Sejmu miała jednak w relacjach z głową państwa start najgorszy z możliwych.

Otoczenie prezydenta nie ukrywa, że nie był on entuzjastą kandydatury Kopacz na funkcję premiera. Pierwszy powód jest prestiżowy – konstytucja mówi, że kandydata na premiera wskazuje prezydent. Tymczasem decyzję tę ogłoszono, zanim zostało to formalnie skonsultowane z Komorowskim. W dodatku prezydent nie ma pewności, czy Kopacz najlepiej nadaje się na to stanowisko. Pałac Prezydencki też bardzo źle przyjął fakt, że Marszałek Sejmu jeszcze przed szczytem UE, który wybrał Tuska, zgłosiła gotowość przejęcia po nim rządów. – Tak się nie robi – słyszymy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama