Aktualizacja: 04.04.2025 19:54 Publikacja: 13.11.2024 04:52
Foto: PAP/Tomasz Gzell
Wygrana Donalda Trumpa w USA to znak końca dobrej pogody. Czasu, w którym ludzie patrzyli na otaczający ich świat i mieli nadzieję, że przyszłe lata przyniosą więcej progresywnych zmian. Druga kadencja Trumpa stanowi zwieńczenie wielu lat nieprzerwanego pesymizmu, rozpoczętego jeszcze przez kryzys 2008 r., a potem ugruntowanego przez pandemię i wojnę w Ukrainie. Czas ten wykorzystali populiści, którzy jako pierwsi zrozumieli, że najważniejsze dla ludzi na powrót stało się ich własne jutro.
Reakcja premier Beaty Szydło na mój felieton o polityce migracyjnej rządów Prawa i Sprawiedliwości i rządu Donal...
Jak mówi pewne złośliwe powiedzenie, w biegu na 800 m do połowy dystansu wszyscy biegną razem, a potem mężczyźni...
Nauka jest mało dyskutowanym studium przypadku braku rozliczenia ekipy Kaczyńskiego, Szydło i Morawieckiego. Rzą...
Patriarchat z koszmarów feministek? Raczej umiarkowany sceptycyzm do polityk równościowych – młodzi mężczyźni gł...
Polityka klimatyczna i rynek energii w Polsce: podstawy prawne, energetyka społeczna. praktyczny proces powołania i rejestracji spółdzielni energetycznych oraz podpisania umowy z OSD
Co prawda Karol Nawrocki popierany przez PiS i Sławomir Mentzen z Konfederacji ścigają się o drugie miejsce prem...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas