Michał Boni, minister w Kancelarii Premiera, szef doradców Donalda Tuska, odpowiadając na pytania sejmowych śledczych, unikał kategorycznych stwierdzeń. Ton zeznań był podobny do ostrożnych wypowiedzi innego współpracownika szefa rządu – Jacka Cichockiego, który stanął przed komisją w zeszłym tygodniu.
Boni rzadko odpowiadał wprost: „tak” lub „nie”. Używał okrągłych formułek: „30 lipca 2009 r. pojawiły się nowe inspiracje i nowe podejście” to odpowiedź na oczywiste pytanie Zbigniewa Wassermanna, dlaczego latem ubiegłego roku premier stracił zainteresowanie starą wersją ustawy hazardowej i zarządził pisanie nowej. Jeśli zarządził.