Reklama

Jędrzej Bielecki: Trzy powody porażki Władimira Putina

Porażka Putina jest spektakularna. W środku starcia między Brukselą i Moskwą o wpływy na Ukrainie rosyjski przywódca przyznał, że gazociąg South Stream nie powstanie. Kreml straci w ten sposób znaczną część wpływów na Bałkanach i nie zdoła zwiększyć zależności Unii Europejskiej od gazu ze Wschodu.
Prezydent Rosji Władimir Putin

Prezydent Rosji Władimir Putin

Foto: AFP

Czasy, gdy porównywalny projekt pod Bałtykiem Nord Stream scementował alians między Władimirem Putinem i Gerhardem Schroederem, już nie wrócą. Są po temu trzy powody.

1. Najważniejszym powodem wydaje się zmiana podejścia Unii, a przede wszystkim Niemiec, do Rosji. Kanclerz Angela Merkel, a w mniejszym stopniu jej minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier, nie postrzegają już Moskwy jako uprzywilejowanego partnera, ale raczej zagrożenie, które można co najwyżej minimalizować. To pod naciskiem Berlina Komisja Europejska wymusiła na Bułgarii zablokowanie budowy części gazociągu, bez którego cały projekt nie ma sensu. Z tego samego powodu Bruksela pracuje nad projektem unii energetycznej, która co prawda nie spełni wszystkich polskich oczekiwań, ale jednak doprowadzi do budowy zintegrowanego rynku przesyłu gazu, ograniczenia energochłonności gospodarki, rozwoju odnawialnych źródeł i docelowo zmniejsza zakupy gazu. Dla Putina to fundamentalny problem, bo wbrew buńczucznym zapowiedziom rosyjski prezydent nie znajdzie klienta, który będzie kupował tyle gazu, co Europa za tak wysoką cenę i na równie pewnych zasadach.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama