Reklama

Chiny zaprzeczają zmuszaniu więźniów do pracy

Chiny zaprzeczyły zarzutom, że więźniowie z Szanghaju byli wykorzystywani do pracy przymusowej. Jedna z brytyjskich gazet doniosła, że londyńska uczennica na kartce bożonarodzeniowej znalazła wiadomość od osoby osadzonej w więzieniu Qingpu.

Aktualizacja: 23.12.2019 15:40 Publikacja: 23.12.2019 15:17

Chiny zaprzeczają zmuszaniu więźniów do pracy

Foto: John Palmer/ CC 2.0

Sieć sklepów Tesco wstrzymała współpracę z fabryką w Chinach, która do produkcji świątecznych pocztówek wykorzystywała przymusową pracę więźniów.

Sprawa wyszła na jaw, gdy 6-letnia dziewczynka znalazła w skrzynce pocztowej świąteczną kartkę z błaganiem o pomoc.

Zdaniem władz w Pekinie cała sprawa została wymyślona. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Geng Shuang powiedział, że w więzieniu Qingpu zagraniczni więźniowie nie wykonują przymusowej pracy.

Rzecznik zaatakował również byłego dziennikarza Petera Humphrey'a, który napisał artykuł w tej sprawie. Przypomniał, że Brytyjczyk sam przebywał w więzieniu w Szanghaju i opuścił areszt w 2015 roku.

W więzieniu Qingpu przebywają zarówno krajowi skazańcy, jak i osoby z zagranicy. 

Reklama
Reklama

Humphrey skontaktował się z byłymi więźniami. Jeden z nich powiedział, że przez co najmniej dwa lata więźniowie z zagranicznego oddziału wybierali wzory, pakowali karty Tesco, plombowali pudełka i wkładali je do kartonów wysyłkowych.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama