Sieć sklepów Tesco wstrzymała współpracę z fabryką w Chinach, która do produkcji świątecznych pocztówek wykorzystywała przymusową pracę więźniów.

Sprawa wyszła na jaw, gdy 6-letnia dziewczynka znalazła w skrzynce pocztowej świąteczną kartkę z błaganiem o pomoc.

Zdaniem władz w Pekinie cała sprawa została wymyślona. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Geng Shuang powiedział, że w więzieniu Qingpu zagraniczni więźniowie nie wykonują przymusowej pracy.

Rzecznik zaatakował również byłego dziennikarza Petera Humphrey'a, który napisał artykuł w tej sprawie. Przypomniał, że Brytyjczyk sam przebywał w więzieniu w Szanghaju i opuścił areszt w 2015 roku.

W więzieniu Qingpu przebywają zarówno krajowi skazańcy, jak i osoby z zagranicy. 

Humphrey skontaktował się z byłymi więźniami. Jeden z nich powiedział, że przez co najmniej dwa lata więźniowie z zagranicznego oddziału wybierali wzory, pakowali karty Tesco, plombowali pudełka i wkładali je do kartonów wysyłkowych.