Reklama

„Donald Trump mądrze pozostawia wszystkie opcje”. Żołnierze USA mogą wejść do Iranu

Administracja prezydenta Donalda Trumpa rozważa wysłanie tysięcy dodatkowych żołnierzy w rejon Bliskiego Wschodu, by wesprzeć operację Epicka Furia, którą Stany Zjednoczone od 28 lutego prowadzą, wraz z Izraelem, przeciw Iranowi (izraelska operacja nosi kryptonim Ryczący Lew).
Czy w Iranie pojawią się amerykańscy żołnierze?

Czy w Iranie pojawią się amerykańscy żołnierze?

Foto: US DoD

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie scenariusze dotyczące wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej na Bliskim Wschodzie są rozważane?
  • Dlaczego wyspa Chark ma strategiczne znaczenie dla Iranu?
  • Jakie plany rozważane są w odniesieniu do irańskich zasobów wysoko wzbogaconego uranu?

O tym, że na Bliski Wschód mogą trafić tysiące dodatkowych żołnierzy USA, informuje Reuters, powołując się na trzy źródła zbliżone do sprawy i na przedstawiciela administracji Stanów Zjednoczonych. Większe siły w rejonie Bliskiego Wschodu mają otworzyć przed Trumpem nowe opcje działania w konflikcie, który trwa już 20 dni. Obecnie USA dysponują w rejonie Bliskiego Wschodu ok. 50 tysiącami żołnierzy – to największa koncentracja amerykańskich sił w tym regionie od czasu wojny z Irakiem w 2003 roku. 

Żołnierze USA mogą pojawić się na wybrzeżu Cieśniny Ormuz

Rozmowy o wzmocnieniu amerykańskich sił w rejonie Iranu mają wykraczać poza skierowanie tam w przyszłym tygodniu grupy uderzeniowej desantu morskiego i jednostki ekspedycyjnej piechoty morskiej liczącej ponad 2 tys. żołnierzy. 

Wśród działań, jakie mogą podjąć USA, jest m.in. zapewnienie bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz dla tankowców. Zablokowanie wód Cieśniny przez Iran w odwecie za izraelsko-amerykańskie ataki doprowadziło do poważnego kryzysu paliwowego – w normalnych warunkach przez wody Cieśniny Ormuz przepływa 20 proc. ropy transportowanej drogą morską i 30 proc. gazu LNG transportowanego tą samą drogą. Trump przed kilkoma dniami zwrócił się m.in. do sojuszników z NATO, by wysłały okręty na Bliski Wschód i pomogły w odblokowaniu Cieśniny, ale apel nie spotkał się z odzewem.

Zatoka Perska i Cieśnina Ormuz

Zatoka Perska i Cieśnina Ormuz

Foto: PAP

Reklama
Reklama

W środowym wpisie w serwisie Truth Social Trump sugerował, że mógłby – po rozprawieniu się z Iranem – pozostawić kwestię Cieśniny Ormuz do rozwiązania państwom, które korzystają z eksportowanej przez wody Cieśniny ropy (większość trafia do Azji). 

Czytaj więcej

Nowy przywódca Iranu grozi odwetem po ataku. „Każda krew ma swoją cenę”

Jednocześnie – jak informuje Reuters – USA mogą mimo wszystko spróbować odblokować ruch w Cieśninie swoimi siłami. Zadanie to ma być zrealizowane głównie przy użyciu lotnictwa i marynarki wojennej, ale – jak podają cztery źródła agencji Reutera, w tym dwóch przedstawicieli administracji – USA mogą się zdecydować na rozmieszczenie swoich sił na wybrzeżu Cieśniny, czyli na terytorium Iranu.

Tymczasem z Bliskiego Wschodu napływają doniesienia o kolejnych zaatakowanych statkach cywilnych. W czwartek rano pojawiła się informacja o pocisku, który trafił w statek znajdujący się u wybrzeży Kataru. Nie jest jasne, czy jednostka była celem ataku, czy też została trafiona np. przez odłamki strąconego przez katarską obronę przeciwlotniczą pocisku w czasie irańskiego ataku na kompleks Ras Laffan, główne miejsce produkcji skroplonego gazu ziemnego w Katarze.

Administracja Trumpa rozważa też okupację przez swoje siły wyspy Chark – hubu logistycznego, przez który przechodzi 90 proc. eksportowanej przez Iran ropy – twierdzą trzy źródła zbliżone do sprawy i trzech przedstawicieli administracji USA, których cytuje Reuters. Jeden z rozmówców agencji przyznaje, że taka operacja byłaby bardzo ryzykowna, ponieważ wyspa znajduje się w zasięgu irańskich dronów i wojsk rakietowych. 

Irańska wyspa Chark

Irańska wyspa Chark

Foto: Infografika PAP

Reklama
Reklama

Wyspa Chark była celem intensywnych amerykańskich ataków powietrznych 13 marca – po ich przeprowadzeniu Trump twierdził, że wszystkie znajdujące się tam obiekty wojskowe zostały zniszczone. Trump groził też atakami na znajdującą się na wyspie Chark infrastrukturę związaną z eksportem ropy, ale eksperci wojskowi uważają, że – biorąc pod uwagę znaczenie wyspy dla irańskiej gospodarki – przejęcie nad nią kontroli byłoby lepszą opcją niż niszczenie jej infrastruktury. 

Żołnierze USA będą szukać w Iranie wzbogaconego uranu?

Inną opcją, jaką miała omawiać administracja Trumpa, jest wysłanie amerykańskich żołnierzy, by zabezpieczyć irańskie zasoby wysoko wzbogaconego uranu. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Jacek Siewiera, były szef BBN, zwracał jednak uwagę, że nie wiadomo, czy te zasoby są jeszcze w Iranie. Uran ten mógłby zostać wykorzystany np. do skonstruowania tzw. brudnej bomby. Źródło w Białym Domu przekazało agencji Reutera, że Trump dysponuje różnymi opcjami, jeśli chodzi o sposób zabezpieczenia irańskiego wzbogaconego uranu, ale nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie.

Irańskie ataki na cele na Bliskim Wschodzie (stan z 16 marca)

Irańskie ataki na cele na Bliskim Wschodzie (stan z 16 marca)

Foto: PAP

Wysłanie wojsk na terytorium Iranu – nawet w ograniczonym zakresie – wiązałoby się jednak z politycznym ryzykiem dla Donalda Trumpa. Trump w kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku zapowiadał, że będzie kończył wojny, w które angażują się Stany Zjednoczone, a już po wybuchu wojny z Iranem twierdził, że nie wyśle na terytorium tego kraju amerykańskich żołnierzy. 

Źródła agencji Reutera nie sądzą, by pojawienie się amerykańskich wojsk lądowych w Iranie miało nastąpić w najbliższym czasie, ale nie chcą ujawniać szczegółów planów omawianych przez administrację USA. 

7800 amerykańskich uderzeń na Iran od 28 lutego

Jak dotąd armia USA przeprowadziła, od dnia wybuchu wojny, ponad 7800 uderzeń na cele w Iranie, zniszczyła ponad 120 irańskich okrętów i jednostek nawodnych. W wyniku dotychczasowych działań wojennych Amerykanie stracili 13 żołnierzy, a ok. 200 zostało rannych (większość doznała jednak niegroźnych obrażeń). 

Reklama
Reklama

Przedstawiciel Białego Domu, wypowiadając się anonimowo, podkreśla, że „w tym momencie nie zapadła decyzja, by wysłać wojska lądowe (do Iranu), ale prezydent Trump mądrze pozostawia wszystkie opcje do swojej dyspozycji”. – Prezydent jest skupiony na osiągnięciu wszystkich wyznaczonych celów operacji Epicka Furia: zniszczenie potencjału Iranu w zakresie pocisków balistycznych, zniszczenie marynarki wojennej, zapewnienie, że terrorystyczni poplecznicy (Iranu) nie zdestabilizują regionu i zagwarantowanie, że Iran nigdy nie pozyska broni atomowej – wylicza. Pentagon odmawia komentarza w sprawie ewentualnego wysłania wojsk do Iranu. 


Konflikty zbrojne
Donald Trump składa Iranowi obietnicę. I grozi
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Konflikty zbrojne
Blisko 1000 ofiar w Libanie. Najnowszy bilans konfliktu na Bliskim Wschodzie
Konflikty zbrojne
Czy Izrael wejdzie do Bejrutu? Liban w kleszczach
Konflikty zbrojne
Nowy przywódca Iranu grozi odwetem po ataku. „Każda krew ma swoją cenę”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama