Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie scenariusze dotyczące wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej na Bliskim Wschodzie są rozważane?
- Dlaczego wyspa Chark ma strategiczne znaczenie dla Iranu?
- Jakie plany rozważane są w odniesieniu do irańskich zasobów wysoko wzbogaconego uranu?
O tym, że na Bliski Wschód mogą trafić tysiące dodatkowych żołnierzy USA, informuje Reuters, powołując się na trzy źródła zbliżone do sprawy i na przedstawiciela administracji Stanów Zjednoczonych. Większe siły w rejonie Bliskiego Wschodu mają otworzyć przed Trumpem nowe opcje działania w konflikcie, który trwa już 20 dni. Obecnie USA dysponują w rejonie Bliskiego Wschodu ok. 50 tysiącami żołnierzy – to największa koncentracja amerykańskich sił w tym regionie od czasu wojny z Irakiem w 2003 roku.
Żołnierze USA mogą pojawić się na wybrzeżu Cieśniny Ormuz
Rozmowy o wzmocnieniu amerykańskich sił w rejonie Iranu mają wykraczać poza skierowanie tam w przyszłym tygodniu grupy uderzeniowej desantu morskiego i jednostki ekspedycyjnej piechoty morskiej liczącej ponad 2 tys. żołnierzy.
Wśród działań, jakie mogą podjąć USA, jest m.in. zapewnienie bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz dla tankowców. Zablokowanie wód Cieśniny przez Iran w odwecie za izraelsko-amerykańskie ataki doprowadziło do poważnego kryzysu paliwowego – w normalnych warunkach przez wody Cieśniny Ormuz przepływa 20 proc. ropy transportowanej drogą morską i 30 proc. gazu LNG transportowanego tą samą drogą. Trump przed kilkoma dniami zwrócił się m.in. do sojuszników z NATO, by wysłały okręty na Bliski Wschód i pomogły w odblokowaniu Cieśniny, ale apel nie spotkał się z odzewem.
Zatoka Perska i Cieśnina Ormuz