Reklama
Rozwiń
Reklama

Kim jest parasolowy morderca

Scotland Yard wznowił śledztwo w sprawie bułgarskiego dysydenta zamordowanego w Londynie

Publikacja: 21.06.2008 02:49

Kim jest parasolowy morderca

Foto: Reuters

7 września 1978 roku Georgi Markow stał w kolejce do autobusu na przystanku na moście Waterloo, gdy nieznany mężczyzna dźgnął go w nogę zatrutym końcem parasola. Przeprosił Markowa i odszedł. Bułgar z gorączką trafił do szpitala. Zmarł po kilku dniach, nie został nawet przesłuchany przez policję. Podczas oględzin znaleziono w jego łydce maleńką kulkę zawierającą 450 mikrogramów śmiertelnej trucizny – rycyny. Policja podejrzewała, że za zabójstwem Markowa stoją bułgarskie tajne służby, a może nawet KGB.

Urodzony w 1929 roku Georgi Iwanow Markow był z wykształcenia inżynierem chemikiem, ale znany jest jako pisarz. W latach 60. był pupilem władzy i I sekretarza Bułgarskiej Partii Komunistycznej Todora Żiwkowa. W 1969 roku wyjechał do Włoch, by odwiedzić brata, i postanowił pozostać na Zachodzie. Osiedlił się w Londynie i zaczął pracować w bułgarskiej sekcji BBC. Współpracował też z Radiem Wolna Europa. Ostro krytykował reżim Żiwkowa. W 1972 roku bułgarski sąd skazał go zaocznie na sześć i pół roku więzienia. Stał się jednym z czołowych wrogów komunistycznej władzy.

Podejrzewa się, że Drżawna Sigurnost, bułgarska komunistyczna tajna policja, wspierana przez KGB, dwukrotnie usiłowała zabić Markowa. O tym, że za atakami stało KGB, mówili uciekinierzy – byli agenci rosyjskich służb specjalnych. Udało się za trzecim razem. Szczegółowe ekspertyzy wykazały, że platynowo-irydowa kulka zawierająca rycynę miała dwa niewielkie otworki. Były zasłonięte substancją rozpuszczającą się w temperaturze 37 stopni Celsjusza. Nawet gdyby lekarze od razu zorientowali się, czym zatruto Bułgara, byliby bezsilni – na rycynę nie ma lekarstwa.

Podobną kulkę znaleziono w ciele innego bułgarskiego dysydenta Władimira Kostowa, choć tym razem nie został użyty parasol. W tym przypadku nie doszło do wypłynięcia rycyny – i dzięki temu Kostow przeżył.

Wokół zabójstwa Markowa i ataku na Kostowa krąży wiele pogłosek. Bułgarski dziennikarz Władimir Bereanu twierdził, że obaj byli agentami Drżawnej Sigurnosti, a zabójstwo w stylu Jamesa Bonda miało odstraszyć innych od przechodzenia na stronę Zachodu.

Reklama
Reklama

Zbrodnia dokonana na Markowie ulegnie w Bułgarii przedawnieniu we wrześniu, dlatego Scotland Yard podwoił wysiłki na rzecz wykrycia sprawców. Brytyjscy detektywi dwa razy jeździli ostatnio do Sofii – podało BBC. Poprosili o dostęp do archiwów i zgodę na przesłuchanie 40 osób. Prowadzący dochodzenie bułgarski śledczy Andrej Cwetanow twierdzi, że współpraca układa się doskonale.

Przestępczość
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego
Przestępczość
Strzelanina na amerykańskim uniwersytecie. Są ofiary
Przestępczość
Najczęstsze przyczyny śmierci kobiet w ciąży i po porodzie. Nowe dane z USA zaskakują
Przestępczość
Tragedia w kanadyjskim liceum. Strzelała 18-latka, która przyszła na świat jako chłopiec
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama