Jak donosiła łódzka policja, o godz. 9:30 funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie, że do dwóch dziewczyn – w wieku 13 i 15 lat – podszedł nieznany mężczyzna, który miał następnie zaatakować je nieznanym narzędziem. Z czasem okazało się, że informacja o zajściu była nieprawdziwa, a nastolatki przyznały się, że wymyśliły całą historię.
Policja już wcześniej apelowała o powściągliwość w rozpowszechnianiu niezweryfikowanych informacji. Ma to związek paniką, jaka narosła po atakach szkolnych nożowników m.in. w Wyszkowie i Ostrołęce. Internet zalała fala niepotwierdzonych, często dementowanych przez policję informacji, m.in. o zaplanowanym rzekomo na dziś „czarnym piątku” i dziesiątkach ofiar, jakie na celowniku mają młodociani zamachowcy.
Czytaj więcej
Już pół roku temu szef ABW alarmował o zagrożeniu radykalizacji młodzieży. – Coraz częściej źródłem radykalizacji jest zanurzenie młodych ludzi w ś...
Atak na dwie nastolatki pod sklepem w Łodzi. „Wymyśliły przedstawioną historię”
Do zajścia z dwoma nastolatkami dojść miało przed sklepem przy ul. Pomorskiej w Łodzi. Wówczas to podejść miał do nich nieznany meżczyzna.
„Miał on je zaczepić, a następnie zaatakować nieznanym dotychczas narzędziem, czym spowodował rany powierzchowne na policzkach” – czytamy w opublikowanym około południa komunikacie Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Wszczęte zostały czynności, zmierzające do wyjaśnienia zdarzenia.
Około godziny 13:00 Polska Policja przekazała, że informacja o rzekomym ataku na dwie nastolatki okazała się nieprawdziwa.
Czytaj więcej
Policja sprawdza doniesienia o zaplanowanych na piątek atakach na szkoły, nie ma jednak potwierdzonych oficjalnie informacji o zagrożeniu. Mimo to...
„Intensywne działania policjantów doprowadziły do ustalenia, że dziewczynki same przyznały, że wymyśliły przedstawioną historię” – czytamy w komunikacie. Policja przypomniała, że każde zgłoszenie, które do niej trafia, jest dokładnie sprawdzane, a okoliczności zgłoszonych zdarzeń – weryfikowane.
Dezinformacja wokół ataków w szkołach
Wokół dramatycznych ataków, jakie miały miejsce w ostatnich dniach w polskich szkołach, narosła ogromna otoczka dezinformacji i fakenewsów. Pojawiły się także, jak informowała Komenda Główna Policji, osoby próbujące zaistnieć w mediach społecznościowych na fali rosnącego niepokoju.
„Niestety, pojawiły się również osoby, które próbowały zaistnieć w sieci na bazie tych dramatycznych wydarzeń, traktując ludzką tragedię jako pretekst do niemądrych żartów i budowania zasięgów" – wskazywała KGP w komunikacie na platformie X.
Policja informowała, że od pierwszych chwil policjanci w całym kraju podejmują działania, których celem jest zweryfikowanie wszystkich zgłoszeń dotyczących gróźb, zapowiedzi przemocy oraz incydentów mogących zagrażać uczniom i pracownikom placówek oświatowych. Jak dodano, każdy, nawet najmniejszy sygnał jest szczegółowo sprawdzany, a funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości przez całą dobę monitorują sieć.
W komunikacie przekazano, że dotychczas 13 zdarzeń uzasadniało podejrzenie popełnienia przestępstw. Zatrzymano 10 osób, które odpowiedzą w większości za kierowanie gróźb karalnych.