Kwestia ta wynikła w sprawie, w której bank domagał się od dwojga pozwanych kredytobiorców nieco ponad 250 tys. zł jako zwrotu równowartości kredytu. Pozwani odmówili, ale przychylili się do propozycji banku, aby zawrzeć ugodę sądową.
Sąd Okręgowy wyznaczył w tym celu rozprawę, na której strony ugodę sądową zawarły na warunkach uzgodnionych przez nie przed rozpoczęciem rozprawy. Ugodę wciągnięto do protokołu, a SO umorzył postępowanie i zniósł wzajemnie koszty procesu między stronami. Ponadto sąd nakazał zwrot od Skarbu Państwa na rzecz banku 7,3 tys. zł, czyli połowę opłaty od pozwu, pomniejszoną o tzw. opłatę minimalną na podstawie art. 79 ust. 1 pkt. 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, gdyż zawarcie ugody nastąpiło po rozpoczęciu rozprawy.
Czytaj więcej
Nie ma wątpliwości, że trzeba wspierać postępowania ugodowe także z udziałem sądu, bo jak mówi stare adwokackie powiedzenie, nawet marna ugoda jest...
Bank chciał odzyskać całą opłatę od pozwu
Z tym rozstrzygnięciem nie zgodził się bank, zarzucając SO, że błędnie nie przyznał mu zwrotu całości opłaty od pozwu, gdyż praktycznie ugodę strony zawarły przed rozprawą.
Rozpatrując zażalenie banku, Sąd Apelacyjny w Warszawie (sędzia Przemysław Feliga) postanowił tę kwestię skierować do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu w pytaniu prawnym: „Czy w świetle art. 79 ust. 1 pkt. 1 sąd z urzędu zwraca całą opłatę od pisma wszczynającego postępowanie w pierwszej instancji, jeżeli strony przed rozpoczęciem rozprawy uzgodniły warunki ugody, a ugoda przed tym sądem została zawarta po rozpoczęciu rozprawy wyznaczonej w tym celu?”
Czytaj więcej
Frankowicz, który ma już sprawę lub rozważa pozew, powinien przeanalizować rozwiązania, jakie są w projekcie nowej ustawy.
Ugoda zakończyła spór między stronami
W uzasadnieniu pytania SA wskazuje, że skoro strony przed wyznaczonym terminem rozprawy osiągnęły porozumienie co do wszystkich istotnych elementów ugody, a zatem spór między nimi został faktycznie zakończony przed rozpoczęciem rozprawy, to sama rozprawa nie służyła już prowadzeniu postępowania dowodowego ani rozstrzyganiu sporu, lecz jedynie formalnemu utrwaleniu osiągniętego wcześniej porozumienia w formie ugody sądowej. Strony nie powinny zaś ponosić negatywnych konsekwencji finansowych czynności procesowej, której przeprowadzanie nie wynikało ani z ich woli, ani z potrzeby dalszego prowadzenia sporu.
– Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do sytuacji, w której zakres prawa strony do zwrotu opłaty zależałby od okoliczności pozostającej poza jej kontrolą. Wykładnia przepisów nie może prowadzić do premiowania formalizmu sądowego. Nie ma znaczenia, że po stronie występuje bank, gdyż przepisy o zwrocie kosztów sądowych nie nawiązują do takiego rozróżnienia – wskazał w konkluzji uzasadnienia sędzia Feliga.
Terminu posiedzenia w sprawie tego pytania jeszcze nie wyznaczono.
Wcześniejsza uchwała Sądu Najwyższego w sprawie zwrotu opłaty
Dodajmy, że w lipcu tego roku SN rozstrzygnął w uchwale (sygn. III CZP 11/26) inną kwestię dotyczącą kosztów sądowych. SN stwierdził, że pełny zwrot uiszczonej opłaty sądowej od pozwu dotyczy tylko ugody sądowej oraz zawartej przed mediatorem, a już nie ugody pozasądowej.
Sygnatura akt: III CZP 47/26
Czytaj więcej
Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, która przewiduje pełny zwrot uiszczonej opłaty sądowej od pozwu, dotyczy tylko ugody sądowej oraz...