Samorząd województwa poinformował, że rząd nie konsultował się z nim w tej sprawie, z kolei Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przyznało, że nie przeanalizowało skutków działań dla rozwoju Podlasia, bo nie otrzymało informacji o planowanych zmianach – donosi Wyborcza.pl.

Czytaj więcej

W Wiedniu woreczek to za mało. Nowa inicjatywa chroni zieleń w mieście

Budowa Tarczy Wschód wpłynie na lasy i gospodarkę Podlasia

Jedna z mieszkanek powiatu hajnowskiego, której działka znajduje się 160 metrów od granicy z Białorusią, usłyszała od urzędników, że nie zostanie wywłaszczona. Według jej relacji w razie zagrożenia na jej ziemi mogą jednak zostać rozstawione miny i to z dnia na dzień. Kobieta nie dostała informacji, czy w takiej sytuacji przysługiwałoby jej odszkodowanie.

Tarcza Wschód ma opierać się nie tylko na wojskowych umocnieniach, ale również na naturalnych przeszkodach, które będą utrudniać przemieszczanie się wrogich wojsk. W związku z tym w 48 nadleśnictwach w pasie do 50 kilometrów od wschodniej granicy zostaną zmienione zasady gospodarki leśnej. Wprowadzony zostanie m.in. zakaz i ograniczenie zrębów. Poza tym w planach jest odbudowa mokradeł i torfowisk.

Czytaj więcej

Sonda wróciła na Ziemię po 53 latach. AI pomyliła się w obliczeniach o 2 minuty

Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno, który pochodzi z Podlasia, już od sierpnia apeluje o pakiet osłonowy dla regionu z uwagi na ryzyko spadku dochodów samorządów oraz ograniczenia wpływów z gospodarki leśnej. Podkreśla również, że mieszkańcy potrzebują konkretnych informacji o ochronie własności i rekompensatach – pisze Wyborcza.pl.

Co z prywatnymi działkami? Resort obrony uspokaja właścicieli

MON zapewnia, że na wspomnianym pasie nie zostanie ustanowiona jednolita strefa ograniczonego rozwoju, ani automatyczne restrykcje. Resort deklaruje, że prywatne działki będą pozyskiwane tylko w uzasadnionych przypadkach i za zgodą właścicieli. Elementy infrastruktury mają być z kolei zamawiane u polskich przedsiębiorców, jeśli będzie to możliwe.