Sąd Najwyższy ma odpowiedzieć też na drugie pytanie: czy okres występowania na nieruchomości stanu odpowiadającego treści służebności przesyłu przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu, co nastąpiło 3 sierpnia 2008 r., podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności obecnie?

To ważna kwestia dla tysięcy posiadaczy nieruchomości z instalacjami przesyłowymi, które pojawiły się nie tylko w PRL, ale do 3 sierpnia 2008 r. Trybunał Konstytucyjny niedawno zakwestionował tę możliwość. Istotne jest również to, że do takiego zasiedzenia i obciążenia zajętego gruntu dochodzi praktycznie za darmo.

Czytaj więcej

Wynagrodzenie za służebność należy się także za uciążliwości

Słup i linia energetyczna z dawnych czasów – służebność gruntowa

Kwestia ta wynikła w sprawie, w której spółka z o.o. domagała się sądowego stwierdzenia, że nabyła przez zasiedzenie służebność gruntową odpowiadającą treści służebności przesyłu, obciążającą nieruchomość położoną w Szczecinie, a będącą własnością K. Chodziło o część nieruchomości, na której posadowiono urządzenia infrastruktury energetycznej, tj. słup i napowietrzną linię elektroenergetyczną. Wymagają one pasa gruntu o długości 347 m i szerokości 12 m, o powierzchni 4170 m². Służebność ma polegać na eksploatacji tej instalacji, jej przeglądach, konserwacji, modernizacji i naturalnie na wstępie na obciążony grunt w razie potrzeby.

Instalację tę posadowiono w latach 70. XX w. i nieprzerwanie była wykorzystywana, więc jej zasiedzenie nastąpić mogłoby z upływem 30-letniego okresu posiadania, tj. z dniem 31 października 2002 r., a w razie dobrej wiary zasiadującego po 20 latach, czyli 31 października 1992 r.

Właściciel zajętej działki wniósł o oddalenie wniosku spółki i sąd rejonowy oddalił ten wniosek, wskazując, że służebność przesyłu została wprowadzona do systemu prawnego 3 sierpnia 2008 r., zatem bieg terminu zasiedzenia tej służebności rozpoczął się dopiero w tej dacie, a co za tym idzie, do jej zasiedzenia jeszcze nie doszło, niezależnie od istnienia dobrej czy złej wiary spółki.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy rozstrzygnie, kiedy wchodzi w życie wyrok TK

Jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ale orzecznictwo jest różne

Rozpatrując apelację spółki przesyłowej, sąd okręgowy (sędzia Agnieszka Tarasiuk-Tkaczuk) skierował pytanie prawne do SN. W jego uzasadnieniu wskazano m.in., że wprawdzie Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16) zakwestionował możliwość zasiedzenia służebności przesyłu przed jej wprowadzeniem do polskiego prawa, ale wyrok TK nie został opublikowany (inna rzecz, że TK uważa, że obowiązuje on od ogłoszenia przez TK).

Ponadto w dotychczasowym wieloletnim orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano, że co prawda przepisy o tej służebności obowiązują dopiero od 3 sierpnia 2008 r., to jednak przed ustawowym uregulowaniem służebności przesyłu dopuszczalne było nabycie w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa energetycznego.

Czytaj więcej

Pieniądze za słupy i rury po wyroku TK. Prawniczka wskazuje, jakich kwot żądać

– Służebność można zasiedzieć, korzystając z trwałego i widocznego urządzenia na cudzym gruncie przez 20 lat w dobrej wierze albo 30 lat w złej. Sądy przez lata przyjmowały, że firmy przesyłowe tak nabyły prawo do cudzych działek, a właściciel nie dostawał za to nic. Kłopot w tym, że służebność przesyłu pojawiła się w przepisach dopiero w 2008 r. Trudno zasiedzieć coś, czego wcześniej w prawie nie było. TK to przesądził, ale część sądów nadal orzeka po staremu, powołując się na dawne orzecznictwo SN. Ta sprawa dobrze to pokazuje: sąd rejonowy oddalił wniosek spółki, a okręgowy ma wątpliwości. Bez uchwały SN o wyniku decyduje to, do którego sądu trafi sprawa – komentuje Agnieszka Madej, radca prawny z Kancelarii Łebek, Madej i Wspólnicy.

Terminu posiedzenia SN w tej sprawie jeszcze nie wyznaczono.

Sygnatura akt: III CZP 38/26