Instytut Wymiaru Sprawiedliwości przygotował analizę: „Nielojalne działania uczestników postępowania rozwodowego”. Bolączek jest wiele.

Najczęściej wykorzystywane środki dowodowe w sprawach o rozwód i separację to: zeznania świadków, dowody z dokumentów urzędowych, dokumenty prywatne, opinie biegłych oraz obligatoryjne przesłuchanie stron. W praktyce jednak strony coraz częściej zgłaszają dowody zdobywane bezprawnie bądź podstępnie – nagrania z telefonu, wyciągi z korespondencji mailowej, fotografie z tzw. zrzutów ekranowych z mediów społecznościowych (Facebook, Instagram), billingi czy treści wiadomości tekstowych.

Należy się zastanowić nad dopuszczalnością przedstawiania takich dowodów przed sądem, a przede wszystkim nad tym, czy mogą one stanowić podstawę wyrokowania. Posługiwanie się takim dowodem w niektórych ustawodawstwach jest niedopuszczalne – napisano w raporcie. Sądy dziś nie są jednak w tych sprawach bezradne. Mogą bowiem pominąć taki dowód (z inicjatywy własnej, ale również strony czy pełnomocników procesowych). Możliwe jest także powołanie się na nadużycie prawa procesowego.

Czytaj więcej

Wojciech Tumidalski: Rozwód do poprawki

W postępowaniu rozwodowym często wykorzystywana jest tzw. niebieska karta, zakładana na potrzeby wykazania przemocy. Niestety, jak wynika z publikacji, jej weryfikowanie przez sądy jest znikome i często samo założenie niebieskiej karty stanowi podstawę do orzekania o winie w rozwodzie. Tymczasem w praktyce okazuje się, że działania związane z procedurą niebieskiej karty okazują się pozorne, bo nie doprowadziły nawet do wszczęcia postępowania karnego.

W tym wypadku, jak sugeruje autor analizy dr Marcin Białecki, należy dostrzec potrzebę wprowadzenia dodatkowych rozwiązań na gruncie procedury niebieskiej karty. Uzasadnione, jego zdaniem, byłoby, aby w formularzu niebieska karta A znalazła się informacja o toczącym się postępowaniu o rozwód lub separację.

Sąd musiałby być o niej informowany. Powód? Często zbieg wytoczenia sprawy o rozwód i uruchomienia procedury założenia niebieskiej karty nie jest przypadkowy. A to może dać sądowi informację o rzeczywistej motywacji zawiadomienia o stosowaniu przemocy w rodzinie na potrzeby prowadzonego postępowania w sprawie o rozwód.

Wśród dowodów pojawiają się także fałszywe zeznania świadków, „lewe” dokumenty czy fałszywe opinie biegłych.

W praktyce jednak sąd rozwodowy, który ma wątpliwości, czy zeznania strony lub świadka są wiarygodne, rzadko podejmuje z urzędu kroki nakierowane na wszczęcie odpowiedniego postępowania.

Weryfikowanie zeznań stron i świadków pod kątem ich wiarygodności odbywa się jedynie na zasadzie swobodnej oceny dowodów, co nie odstrasza przed składaniem fałszywych zeznań i – co najważniejsze – nie stanowi prawidłowej i pożądanej reakcji wymiaru sprawiedliwości. Samo bowiem stwierdzenie przez sąd, że nie dał wiary zeznaniom strony bądź świadka, albo że dał wiarę tym zeznaniom jedynie w części, nie wywołuje żadnych konsekwencji prawnokarnych.