Uczestnicy spotkania rozmawiali m.in. o wpływie starzenia się społeczeństwa na rynek pracy oraz o demograficznych i społeczno-ekonomicznych skutkach migracji zagranicznych. Wśród tematów, które znalazły się w programie konferencji są także konsekwencje zmian demograficznych dla budżetu państwa oraz zdrowie publiczne i polityka senioralna. Spotkanie zostało objęte patronatem marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Zdaniem wiceministra Marczuka zastraszająco niski poziom dzietności, plasujący nas na 216 miejscu na 224 kraje, w połączeniu z brakiem właściwej polityki imigracyjnej, czyniącej z Polski jeden z najmniej przyjaznych imigrantom krajów, każe poważnie zastanowić się nad tym problemem.

- Cieszę się, że ministerstwo, w którym pracuję, ma na pierwszym miejscu słowo „rodzina". To wskazuje, jaka polityka jest ważna dla naszego rządu – stwierdził wiceminister. – Konstytucyjny minister reprezentuje polską rodzinę i dba o jej interesy.

Wiceminister Marczuk przypomniał też klasyczną triadę „Rodzina – Naród – Państwo". – W tym zestawieniu to rodzina jest priorytetem. Państwo jest wobec niej służebne. Nie ma silnego państwa bez podmiotowych rodzin – ocenił, odwołując się do przykładów państw totalitarnych, zawłaszczających autonomię rodzin.

Dlatego polityka rodzinna jest polityką inwestycyjną, a nie wydatków socjalnych. Bartosz Marczuk odwołał się do słów minister Elżbiety Rafalskiej, która wielokrotnie podkreślała, iż jest to najlepsza inwestycja w naszą przyszłość. – Gdy wydajemy pieniądze na budowę dróg, wszyscy przyklaskują tej inwestycji – porównywał wiceminister Marczuk.- Kiedy na potrzeby ludzi – jest to oceniane jako marnotrawstwo.

W opinii wiceministra Marczuka dobrobyt bierze się z liczby ludzi i właściwego wykorzystywania ich pracy. Dlatego na świecie liczą się ludne kraje. Na świecie nie ma nic cenniejszego, niż ludzie. – Program Rodzina 500 plus jest dokładnym odzwierciedleniem powyższych tez – podsumował swoje wystąpienie wiceminister. - Rodzina jest traktowana jako podmiotowość, ona najlepiej wie, jak wydać pieniądze, nie zmarnuje ich, gdyż to rodzice są najlepszymi przyjaciółmi dzieci. Wszelkie inne polityki rządu, związane ze wspieraniem rodzin, imigracją i emigracja czy demografią, będą opierały się na tych zasadach.