Tylko w pierwszej połowie 2021 r. polskie sądy (w pierwszej instancji) skazały ponad 13 tys. osób za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Uchylanie się od tego obowiązku jest jednym z większych problemów społecznych – piszą posłowie do ministra sprawiedliwości.

W pytaniach, jakie padają w interpelacji do MS, domagają się podania liczby spraw z art. 209 kodeksu karnego, które znajdują się w prokuraturach, oraz ujawnienia, jaki procent wszystkich prowadzonych spraw przez prokuratury w Polsce one stanowią.

Zgodnie z danymi pozyskanymi z Prokuratury Krajowej, w powszechnych jednostkach organizacyjnych prokuratury w 2020 r. zarejestrowano 115 484 sprawy, co stanowi 10,9 proc. wszystkich zarejestrowanych tam postępowań. W okresie od 1 stycznia 2021 r. do 30 listopada 2021 r. zarejestrowano 118 652 sprawy o czyn z art. 209 kodeksu karnego, co stanowi 11,6 proc. ogółu zarejestrowanych w prokuraturach spraw.

Z policyjnych statystyk wynika z kolei, że w 2020 r. policja wszczęła 71 656 spraw 0 przestępstwo niealimentacji. W ponad 41 tys. przypadków prowadzone postępowanie potwierdziło zaistnienie przestępstwa.

Artykuł 209 kodeksu karnego mówi wprost, że kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego w sądowym wyroku lub ugodzie, naraża się na karę do roku pozbawienia wolności. Z jednym zastrzeżeniem: postępowanie wszczyna się, gdy alimenciarz zalega co najmniej od trzech miesięcy lub łączna wysokość zaległości wynosi trzymiesięczną należność.

Jeżeli sprawca tego czynu naraża osobę uprawnioną do alimentów na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo nawet do dwóch lat więzienia.

Ściganie przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego, pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego.

Czytaj więcej

Nie chciał płacić alimentów na dzieci. Przez 7 lat ukrywał się w lesie