Dziś kończą się konsultacje społeczne poselskiego projektu nowelizacji ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Przepisy zaproponowane przez posłów wprowadzają zmiany w procedurze adopcyjnej dziecka. Zwiększy się czas kwalifikowania przez ośrodek adopcyjny dziecka do przysposobienia krajowego. Cała procedura ma trwać 30 dni, a nie, jak dotychczas, 14. Przez ten czas ośrodek powinien przygotować dokumentację medyczną dziecka oraz rozpocząć poszukiwanie kandydatów na rodziców.
Jeśli w ciągu tych 30 dni nie uda się znaleźć potencjalnych opiekunów, placówka prześle dane do ośrodka w regionie prowadzącego wojewódzki bank danych. Dzięki temu rozpocznie się procedura poszukiwania kandydatów w województwie.
– Obawiam się, że przez zmianę terminu na kwalifikację z 14 na 30 dni procedura adopcyjna tylko się wydłuży. A to jest niepotrzebne, bo już teraz rodziny czekają na adopcję dziecka nawet trzy lata – mówi Anna Sobiesiak z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Adopcyjnego w Toruniu.
Poselska propozycja noweli ustawy wskazuje także, że jeśli ośrodkom adopcyjnym w województwie nie uda się znaleźć kandydatów na rodziców w ciągu 55 dni, dane dziecka mają trafić do centralnego krajowego banku danych. Ten ma nawiązać współpracę z zagranicznym ośrodkiem adopcyjnym upoważnionym do kontaktu z organami centralnymi, czyli ministrem sprawiedliwości.
Projekt przewiduje też większą kontrolę nad zagranicznymi adopcjami. Psycholog oceni, czy dziecko będzie w stanie nawiązać więź emocjonalną z rodziną adopcyjną i czy adopcja zagraniczna leży w jego interesie.
Jak zaznacza Joanna Liberadzka-Gruca z fundacji Przyjaciółka, teraz nikt nie sprawdza, jaka jest sytuacja dziecka, które trafiło do adopcji zagranicznej. Maluchy wyjeżdżają do Ameryki Północnej, rodzina się rozpada, a one trafiają do domu dziecka.
W noweli posłowie proponują uregulowanie sytuacji chorych dzieci przebywających w zakładach opiekuńczo-leczniczych. Jeśli takie dziecko nie ma rodziców ani rodziny zastępczej, nikt nie chce płacić za jego leczenie. Zgodnie więc z projektem będzie za nie płacił starosta, jeśli maluch jest z rodziny zastępczej zamieszkałej na terenie powiatu. A jeśli dziecko jest z placówki opiekuńczo-wychowawczej, to ona poniesie koszty jego kuracji.
etap legislacyjny przed pierwszym czytaniem w Sejmie