Rzecznik praw obywatelskich z niepokojem przyjął informacje o toczących się w rządzie pracach nad wypowiedzeniem Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej przyjętej w Stambule 11 maja 2011 r. O tym, że powstał już projekt wniosku o wypowiedzenie, rzecznik dowiedział się od pełnomocnika rządu ds. równego traktowania. Według jego informacji projekt został przygotowany i rozesłany do uzgodnień międzyresortowych przez ministerstwo sprawiedliwości.
RPO zwrócił się więc do szefa tego resortu Zbigniewa Ziobry o przekazanie kopii projektu wraz z uzasadnieniem. Rzecznik poprosił też o wszelkich inne dokumenty dotyczące wypowiedzenia tej konwencji przez Polskę oraz o poinformowanie o przewidywanym harmonogramie prac w tej sprawie.
- Rząd nie podjął żadnego postanowienia i aktualnie nie pracuje nad wypowiedzeniem konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej - poinformował PAP we wtorek rzecznik ministra sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
Kaleta dodał, że nie ma "jakiegokolwiek postanowienia w zakresie wycofania się z ochrony praw kobiet i dzieci, które padają ofiarą przemocy domowej"; nie ma też planów odmawiania pomocy ofiarom takiej przemocy.
W ocenie RPO wejście w życie Konwencji stambulskiej było kamieniem milowym w zapewnieniu ochrony fundamentalnych praw i wolności kobiet doświadczających przemocy ze względu na płeć.
- Konwencja opiera się na założeniu, że zasadnicze znaczenie dla zapobiegania przemocy wobec kobiet ma wdrożenie prawnej i faktycznej równości pomiędzy mężczyznami i kobietami, a źródłem przemocy jest przekonanie sprawców o stereotypowej, drugorzędnej roli kobiet. Tym samym umowa ta wskazuje – co w pełni podziela Rzecznik Praw Obywatelskich – że brak skutecznej pomocy dla kobiet–ofiar przemocy jest formą dyskryminacji pośredniej ze względu na płeć - podkreślił rzecznik w wystąpieniu do Zbigniewa Ziobry.
Jego zdaniem należy docenić wysiłek, który doprowadził do podpisania i ratyfikowania przez Polskę Konwencji stambulskiej, choć nadal problemem jest zapewnienie faktycznej realizacji praw gwarantowanych tą umową.
Ministerstwo sprawiedliwości przekonuje, że ochrona przed przemocą, w szczególności dzieci i osób starszych jest priorytetem działań tego resortu.
- Rząd podejmuje działania zmierzające do objęcia ochroną wszystkich ofiar przemocy domowej. Ministerstwo Sprawiedliwości na bieżąco monitoruje też przepisy prawa służące ochronie przed przemocą, w tym monitorowane są zobowiązania Polski w tym zakresie wynikające z umów międzynarodowych - podkreślił rzecznik ministra sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała - w 2015 r. Od początku budziła ona kontrowersje; przytaczano argumenty o jej niezgodności z konstytucją oraz o tym, że stanowi zagrożenie dla polskiej tradycji rodziny (dokument zakłada, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, oraz że przemoc nie może być usprawiedliwiana tradycją ani religią).
Konwencja ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji; oparta jest na idei, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, a walka ze stereotypami i dyskryminacją sprawiają, że przeciwdziałanie przemocy jest skuteczniejsze.