Foster opublikował na stronie internetowej Daily Mail dwa artykuły relacjonujące pogłoski o złożeniu publicznych ofert przejęcia akcji spółek Hermès (przez LVMH) oraz Maurel & Prom. Ceny znacznie przewyższały notowania tych papierów wartościowych na rynku Euronext. W następstwie publikacji kurs owych akcji znacząco wzrósł.

Tuż przed opublikowaniem artykułów zlecenia zakupu wspomnianych akcji zostały złożone przez niektórych rezydentów brytyjskich, którzy sprzedali owe akcje wkrótce po opublikowaniu artykułów.

Autorité des marchés financiers française (AMF) (urząd ds. rynków finansowych, czyli regulator giełdowy we Francji) ukarał dziennikarza grzywną w wysokości 40 tys. euro za to, że rzekomo powiadomił on swoje kontakty - wspomnianych rezydentów brytyjskich - o zbliżającej się publikacji artykułów, a tym samym ujawnił im informacje poufne.

Sąd apelacyjny w Paryżu, do którego wpłynęła skarga na tę decyzję, zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w sprawie wykładni przepisów prawa Unii dotyczących wykorzystywania informacji poufnych w kontekście wolności prasy. Chodziło o odpowiedź na pytania, czy informację dotyczącą zbliżającej się publikacji artykułu prasowego relacjonującego pogłoskę rynkową można uznać za informację poufną, która jest objęta zakazem ujawniania tego rodzaju informacji i czy są wyjątki od tego zakazu w szczególnym kontekście działalności dziennikarskiej.

Czytaj więcej

Wydawcy i biznes ostrzegają przed ustawą o wolności słowa w Internecie

- Ujawnianie informacji poufnych przez dziennikarza jest zgodne z prawem tylko wtedy, gdy jest uważane za konieczne do wykonywania jego zawodu i zgodne z zasadą proporcjonalności – stwierdził we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE.

TSUE podkreślił, że zgodnie z prawem Unii ujawnienie informacji poufnych do celów dziennikarskich może być uzasadnione wolnością prasy i wolnością wypowiedzi. Cele dziennikarskie mogą obejmować czynności dochodzeniowe na potrzeby przygotowywania publikacji przeprowadzane przez dziennikarza po to, aby zweryfikować pogłoski.

Zdaniem Trybunału okoliczności każdej sprawy powinien zbadać sąd krajowy biorąc pod uwagę takie kwestie:

Sędziowie TSUE decyzję w każdej takiej sprawie pozostawiają  sądom krajowym. Wskazali jednak, że badając okoliczności takich spraw sądy krajowe muszą ustalić: 

1. czy dążący do zweryfikowania prawdziwości pogłoski dziennikarz musiał ujawnić osobie trzeciej nie tylko treść pogłoski, ale i informację, że artykuł relacjonujący tę pogłoskę zostanie wkrótce opublikowany;

2. czy ewentualne ograniczenie wolności prasy, którym skutkuje zakaz takiego ujawniania byłoby nadmierne w stosunku do szkody, jaką ujawnienie takie mogłoby spowodować nie tylko dla interesów prywatnych określonych inwestorów, ale także dla integralności rynków finansowych. Chodzi m.in. o zważenie  jego potencjalnego skutku mrożącego dla dziennikarzy. Sąd musi też przeanalizować zasady i kodeksy, którym podlegają dziennikarze.

Sprawa C-302/20