45-letni Przemysław L. odpowiadał m.in. za gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, a także znęcanie się nad zwierzętami. Prokuratura podała, że mężczyzna dopuścił się przestępstw seksualnych wobec dzieci poniżej 15. roku życia oraz zwierząt w latach 2011-2022 w Polsce i w Szwecji. W odrębnym procesie, świdnicki sąd skazał żonę Przemysława L., Kamilę, na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej, która padła ofiarą przemocy seksualnej ze strony jej męża. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Mariusz Pindera podkreślił  w rozmowie z PAP, że sprawa małżeństwa L. była jedną z najbardziej szokujących w historii świdnickiej prokuratury.

Sąd: Przemysław L. będzie odbywał karę w systemie terapeutycznym

Przewodniczący składu orzekającego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sędzia  Bogusław Tocicki powiedział w piątek, że przedterminowe, warunkowe zwolnienie Przemysława L. może nastąpić nie wcześniej niż po odbyciu przez niego 20 lat więzienia. - Kara ma być wykonywana w systemie terapeutycznym w stosunku do sprawców przestępstw o charakterze seksualnym – powiedział sędzia.

Czytaj więcej

Kłodzko. Dlaczego Przemysław L. mógł przez kilkanaście lat bezkarnie wykorzystywać seksualnie dzieci

W stosunku do głównej kary pozbawienia wolności, sąd podtrzymał orzeczony wyrok wydany w pierwszej instancji przez Sąd Okręgowy w Świdnicy, czyli 25-lat więzienia. Na poczet orzeczonej kary więzienia zaliczył mężczyźnie okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w tej sprawie. Nie, jak to zrobił sąd pierwszej instancji, czyli od momentu przekazania go przez władze szwedzkie władzom polskim, ale już od momentu, kiedy został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania na terenie Szwecji. Miało to miejsce 5 lipca 2023 roku. 

W stosunku do orzeczenia pierwszej instancji sąd zaostrzył zakaz kontaktów z pokrzywdzonymi na okres 2 i 3 lat. Zakazał też Przemysławowi L. zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania zawodów oraz działalności związanych ze wychowaniem, edukacją, leczeniem i sprawowaniem opieki nad małoletnimi na okres 15 lat; co jest maksymalnym możliwym okresem. Skazany miał też zakazu posiadania wszelkich zwierząt, lecz Sąd Apelacyjny zmienił go na zakaz posiadania psa lub psów na okres 15 lat, co również jest w tym przypadku maksymalną sankcją prawną. 

Ofiarami pedofila były dwie dziewczynki, cztery kobiety i psy

Przemysław L. został zatrzymany w styczniu 2023 r., a przy gromadzeniu materiału dowodowego świdnicka prokuratura współpracowała ze śledczymi z Östersund. Świdnicka prokuratura podawała wówczas, że jest on podejrzany m.in. o trzy czyny o charakterze pedofilskim w stosunku do dwóch małoletnich dziewcząt, a także o gwałty i doprowadzenie do innych czynności seksualnych czterech kobiet. 

W marcu, w odrębnym procesie, świdnicki sąd skazał żonę Przemysława L., Kamilę, na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej, która padła ofiarą przemocy seksualnej ze strony jej męża. Śledczy ustalili, że trwało to od 2011 r. do 2022 r. W przypadku ofiary przestępstwa śledczy nie zdradzają więcej szczegółów ponad to, że była to osoba poniżej 15. roku życia. W tym samym czasie Kamila L. była też świadkiem czynów o charakterze zoofilskim, dlatego odpowiadała za znęcanie się nad zwierzętami. Sprawę apelacji od wyroku wobec Kamili L. również rozpatrzy wrocławski sąd. Termin rozprawy zostanie ogłoszony prawdopodobnie w listopadzie.

Czytaj więcej

Piotr Kosmaty: Cierpienie w ciszy

Polityczny wątek afery pedofilskiej z Kłodzka

Po ogłoszeniu wyroku sądu pierwszej instancji w mediach pojawiały się informacje dotyczące przynależności partyjnej Kamili L., która była wcześniej członkinią Platformy Obywatelskiej. Sprawie poświęcone było posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Bezprawiu, składającego się z posłów PiS, które odbyło się w marcu. Odnosił się do niej również m.in. premier Donald Tusk. Pytany w Sejmie, czy wyciągnie konsekwencje wobec działaczy Koalicji Obywatelskiej, którzy wiedzieli o możliwości popełnienia przestępstwa przez kobietę (która była działaczką PO w Kłodzku), ale nie zareagowali, powiedział, że próba politycznego wykorzystywania zbrodni pedofilii jest wyjątkowym skandalem. Tusk podkreślił, że „każdy, kto podnosi rękę na dziecko, szczególnie w tak obrzydliwych zamiarach, jak wykorzystanie seksualne, (...) będzie bezwzględnie ścigany”.

Czytaj więcej

Afera w Kłodzku. Ekspertka: Media i politycy narażają skrzywdzonych na dodatkowe cierpienie

Sprawą z Kłodzka interesował się osobiście minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Na początku kwietnia  powiedział w Studiu PAP, że analizuje dokumenty dotyczące pedofilii w Kłodzku. Deklarował, że chce przyjrzeć się m.in. temu, jaka była rola kobiety i dlaczego otrzymała dużo niższy wymiar kary niż ten, o który wnosiła prokuratura. Przyznał, że koszmar tej sprawy jest ogromny.