Reklama

Tomasz Terlikowski: Przerażająca historia Christy Pike obnaża prawdę o karze śmierci

Christa Pike i jej nieudana egzekucja uświadamia z całą mocą absurd kary śmierci. Ona nie jest ani prosta do wykonania, ani sprawiedliwa, a do tego sprowadza sprawiedliwość do zemsty, a państwo do roli kata.
Nieudana egzekucja Christy Pike każe zadać pytanie o sens kary śmierci

Nieudana egzekucja Christy Pike każe zadać pytanie o sens kary śmierci

Foto: J. Miles Cary/ Knoxville News Sentinel/USA TODAY NETWORK via REUTERS

Trudno o tej sprawie mówić spokojnie, bo kolejne ujawniane szczegóły czynią ją jeszcze bardziej okrutną. Na 50-letniej kobiecie, po 32 latach od jej zbrodni, miano wykonać karę śmierci. Miano, ale jej nie wykonano, bo ktoś popełnił błędy. Jakie? Tego wciąż nie wiadomo, ale pewne jest jedno: mimo dwóch zastrzyków, ogromnego bólu kobiety, śmierć nie nadeszła.

Christa Pike żyje, ale nie jest jasne, w jakim jest stanie, jak zareagował na truciznę jej mózg i czy do końca życia nie będzie pozostawać w stanie głębokiego uszkodzenia neurologicznego. Nie wiadomo także, czy wyrok zostanie ponownie wykonany, czy jednak – jak w rzekomo ciemnym średniowieczu – ktoś uzna, że jeśli nie udało się wyroku zrealizować, to jest to jasny sygnał od Boga (czy innej siły transcendentnej), że trzeba pozostawić ją przy życiu.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama