Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy okazały się dużym zaskoczeniem dla analityków.
  • Jak osłabienie zatrudnienia wpłynie na kluczowe decyzje Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych.
  • Co oznacza rozdźwięk między silnym wzrostem PKB a spowolnieniem w tworzeniu nowych miejsc pracy.
  • W których sektorach gospodarki widać niepokojące trendy i jaki wpływ ma na to sztuczna inteligencja.

Gospodarka USA stworzyła we wrześniu znacznie mniej miejsc pracy, niż oczekiwano. Liczba etatów poza rolnictwem wzrosła o sezonowo skorygowane 29 tys. w ubiegłym miesiącu, podczas gdy stopa bezrobocia zwiększyła się do 4,2 proc. Średnio oczekiwano wzrostu liczby etatów o 90 tys., po zwyżce o 133 tys. w sierpniu. Spodziewano się również, że stopa bezrobocia pozostanie na poziomie 4,1 proc.

Dane o wzroście liczby etatów w sierpniu i w lipcu zrewidowano w dół. Nowe statystyki za lipiec mówią o spadku liczby nowych miejsc pracy o 10 tys. Średnia płaca godzinowa wzrosła we wrześniu tylko o 0,1 proc. w porównaniu z sierpniem (3 proc. rok do roku), podczas gdy średnio się spodziewano jej zwyżki o 0,3 proc. 

Reakcja rynku na raport była natychmiastowa. Inwestorzy zinterpretowali słabe dane o zatrudnieniu jako dobrą wiadomość, ponieważ umocniły one przekonanie, że Rezerwa Federalna pozostawi stopy bez zmian na posiedzeniu w październiku. Kontrakty terminowe na akcje mocno wzrosły po publikacji, podczas gdy rentowności obligacji skarbowych spadły. Prawdopodobieństwo, że Fed utrzyma stopy na niezmienionym poziomie na posiedzeniu zaplanowanym na 28 października, skoczyło do 84 proc.

„Dla Fedu ta liczba powinna być gwoździem do trumny dla podwyżki w październiku” – napisał Thomas Simons, główny ekonomista ds. USA w Jefferies.

Co mówią dane z amerykańskiego rynku pracy o sytuacji gospodarczej w USA?

Raport z rynku pracy pojawił się w momencie, gdy przedstawiciele Rezerwy Federalnej oceniają stan gospodarki i to, jak powinien wpłynąć na ich kolejną decyzję w sprawie stóp procentowych. Po wypowiedziach z ostatnich dni przedstawicieli banku centralnego rynki skorygowały oczekiwania i obecnie spodziewają się, że  Komitet Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej (FOMC) wstrzyma się z kolejną podwyżką do grudnia. FOMC podniósł stopy bazowe o ćwierć punktu procentowego we wrześniu. Decydenci z Fedu w dużej mierze uważają inflację za większe zagrożenie dla gospodarki niż rynek pracy, który w ostatnich miesiącach wykazywał odporność.

Budynek Rady Rezerwy Federalnej w Waszyngtonie

Budynek Rady Rezerwy Federalnej w Waszyngtonie

Foto: REUTERS/Ken Cedeno

Dane rysują obraz gospodarki o niskiej dynamice zatrudniania i zwalniania, z niskimi tygodniowymi wnioskami o zasiłki dla bezrobotnych i jednym wskaźnikiem pokazującym zwolnienia na najniższym poziomie od czterech lat. Inflacja jednak utrzymuje się wyraźnie powyżej celu Fedu na poziomie 2 proc. Najnowszy wskaźnik inflacji PCE (preferowanej przez Fed miary zmian cen) pokazał inflację bazową na poziomie 3 proc. w skali rocznej. 

– Amerykanie są sfrustrowani brakiem możliwości w tej chwili.  Wzrost płac spadł do nowego 5-letniego minimum i jest całkowicie niwelowany przez inflację. To boli przed świętami – ocenia Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal Credit Union. Long opisała jednak rynek pracy jako „stabilny” i stwierdziła, że nie sądzi, by Fed dał się odwieść od podwyżki w grudniu.

Zmiany na rynku pracy w USA

Większość miesięcznego wzrostu zatrudnienia pochodziła z opieki zdrowotnej, która dodała 17 tys. pracowników. Budownictwo wzrosło o 11 tys., a przemysł przetwórczy dodał 9 tys. Zatrudnienie w sektorze publicznym spadło o 17 tys., podczas gdy usługi tymczasowe odnotowały spadek o 11 tys., a usługi informacyjne straciły 10 tys. w związku z obawami o wpływ sztucznej inteligencji na obraz rynku pracy. Działalność finansowa również odnotowała spadek o 7 tys. miejsc pracy.

– Wzrost zatrudnienia poza rolnictwem o 29 tys. we wrześniu był wyraźnie słabszy od konsensusu na poziomie 90 tys., ale nie katastrofalny. Częściowo odpowiadał za to spadek o 17 tys. w sektorze publicznym. Tymczasem słabszy wzrost o 23 tys. w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej może być powiązany z niedawną decyzją administracji Trumpa o cofnięciu Tymczasowego Statusu Chronionego (TPS) i zezwoleń na pracę dla 350 tys. migrantów. Pomijając to, zatrudnienie cykliczne (prywatne z wyłączeniem opieki zdrowotnej) również wzrosło o 23 tys., co w połączeniu z rewizjami w dół poprzednich miesięcy dało trzymiesięczną średnią na poziomie 31 tys. Choć to słaba liczba według historycznych standardów, nie wywoła natychmiastowych obaw w FOMC, biorąc pod uwagę niedawny spadek punktu równowagi zmiany zatrudnienia.

Czytaj więcej

Już nie tylko fabryki. Roboty coraz śmielej wkraczają do usług

Poza tym AI ponownie odcisnęła piętno na raporcie – miejsca pracy związane z IT w podsektorach informacji i usług profesjonalnych spadły łącznie o ponad 10 tys., podczas gdy liczba specjalistycznych wykonawców budowlanych poza mieszkaniowymi – tych zatrudnionych do budowy centrów danych – wzrosła o 12 tys. – wskazuje Bradley Saunders, ekonomista z firmy badawczej Capital Economics.

Słaby wzrost zatrudnienia następuje mimo oznak siły w innych obszarach. Na początku tego tygodnia Departament Handlu zrewidował dane o wzroście produktu krajowego brutto za pierwszy i drugi kwartał odpowiednio do 2,2 proc. i 2,5 proc. Atlanta Fed śledzi wzrost PKB w trzecim kwartale na poziomie 3,7 proc.