Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Otwarcie gazociągu Nord Stream, 8 listopada 2011 r. Od lewej: Gerhard Schroeder (były kanclerz Niemiec), Francois Fillon (ówczesny premier Francji), Angela Merkel (ówczesna kanclerz Niemiec), Mark Rutte (wówczas premier Holandii), Dmitrij Miedwiediew (ówczesny prezydent Rosji)
Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul spotkał się 26 września w Nowym Jorku ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem. Pierwsza rozmowa na takim szczeblu od wielkiej wojny wytoczonej przez Kreml Ukrainie wywołała falę komentarzy. W RFN najpierw prawie wyłącznie krytycznych, zwłaszcza po ironicznej wypowiedzi Ławrowa, sugerującego, że do tego, co miał do przekazania Wadephul, wystarczyłaby pogawędka przez telefon.
Potem ton niemieckich komentarzy się nieco zmienił. Pojawiły się dwa główne wątki. Po pierwsze: rząd niemiecki nie może pokazywać rodakom, że jest przeciw rozwiązaniom dyplomatycznym, bo oni tego nie rozumieją, wielu wojna się nie podoba. Po drugie: Niemcy jako wiodąca siła Europy nie mogą zostawić rozmów z Kremlem Ameryce Trumpa, także ze względu na kształt ewentualnego porozumienia pokojowego między Moskwą a Kijowem.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: