W połowie marca 41-letnia kobieta została przez Sąd Okręgowy w Świdnicy skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy córce, małoletniej ofierze przestępstw o charakterze seksualnym. Kobieta odpowiadała także za znęcanie się za zwierzętami (była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim).

Sprawcą przestępstw był mąż skazanej. W marcu 45-latek usłyszał nieprawomocny wyrok 25 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowiadał m.in. za gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających i utrwalanie treści pornograficznych. Prokuratura podawała, że oskarżony dopuścił się przestępstw o charakterze pedofilskim i zoofilskim. Do przestępstw miało dochodzić w latach 2011-2022 w Polsce i w Szwecji.

Czytaj więcej

Szwecja chce ostrzej zwalczać pedofilów

Afera w Kłodzku. Politycy i media nie biorą pod uwagę interesu pokrzywdzonych?

Sprawa, znana w mediach jako „afera w Kłodzku”, stała się głośna m.in. ze względu na przynależność polityczną skazanej. W przeszłości kobieta była działaczką Koalicji Obywatelskiej, co sprawiło, że wstrząsające wydarzenia w Kłodzku zostały wykorzystane jako element politycznego sporu. W mediach społecznościowych rozpowszechniane były zdjęcia kobiety z prominentnymi politykami KO, wykonane w okresie kampanii wyborczych. Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej wskazywali z kolei, że łączenie formacji i jej członków ze skazaną, która od ponad dwóch lat nie jest członkiem KO, jest nieuprawnione.

Polityczne wykorzystywanie sprawy może narażać ofiary przestępstw na kolejną traumę i wtórną wiktymizację. Należy zaznaczyć, że jedno ze skrzywdzonych dzieci może być wciąż niepełnoletnie – z uwagi na jej dobro śledczy nie ujawnili jej dokładnego wieku, wiadomo natomiast, że do grudnia 2022 r. dziecko miało mniej niż 15 lat.

– Sytuacja, z którą mamy do czynienia, to kompletne niebranie pod uwagę interesu pokrzywdzonych, w tym potencjalnie dziecka, którego interes powinien być nadrzędny – powiedziała w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Marta Skierkowska, prezes Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, jednej z największych organizacji w Polsce, zajmującej się sprawą przemocy i wykorzystywania seksualnego dzieci.

Ofiary pedofili w Polsce

Ofiary pedofili w Polsce

Foto: PAP

Skierkowska zauważyła, że sprawcy przestępstw z Kłodzka de facto zostali ujawnieni, zatem członkowie lokalnej społeczności wiedzą też, kto został skrzywdzony, a w związku z tym ofiary „płacą za to najwyższą cenę”. – Najpierw doszło do ogromnej krzywdy ze strony najbliższych, teraz osoby te ponownie cierpią, bo ich historia pojawia się w mediach w postaci politycznych przepychanek – podkreśliła rozmówczyni portalu.

Marta Skierkowska zaznaczyła, że zna przypadki dzieci, które musiały zmienić szkołę po tym, jak informacja o tym, że były wykorzystywane rozeszła się w mediach, co naraziło je na dodatkową przemoc psychiczną ze strony rówieśników.

Szefowa Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę przestrzega przed narażaniem dzieci na dodatkowe cierpienia

W rozmowie z Rynkiem Zdrowia szefowa Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę stwierdziła także, że w mediach przypadki wykorzystywania powinny być opisywane maksymalnie anonimowo, np. bez podawania zawodów czy ról społecznych sprawców, jeśli nie są istotne dla sprawy.

W rozmowie z portalem psycholog przekonywała, że przy okazji takich tragedii jak w Kłodzku należy edukować. – Trzeba uczyć, jak wcześniej reagować na podejrzane sygnały, gdy na przykład widzimy, że rodzic koleżanki jest w intensywnym kontakcie z koleżanką swojej córki, która ma 12 lat. Młodsze dzieci nie potrafią często rozpoznać czy nazwać krzywdy, ale niekiedy wystarczy spytać: od czego boli cię głowa, brzuch? – wskazała. – Czasem wystarczy powiesić na klatce schodowej informację z telefonami zaufania dla dzieci, aby sprawić, że ktoś zdecyduje się szukać pomocy – dodała.

Czytaj więcej

Nowy rozdział afery Epsteina. Clintonowie przed Kongresem, śledztwo także w Polsce

Rozmówczyni Rynku Zdrowia podkreśliła także, że politycy i przedstawiciele mediów powinni kierować się najlepszym interesem dziecka i przed ujawnieniem szczegółowych informacji pomyśleć o możliwych konsekwencjach dla pokrzywdzonych. W przeciwnym razie, kontynuowała, politycy czy dziennikarze przyczyniają się do powtórnego krzywdzenia, także dzieci, a ofiary „jeszcze raz przeżywają swoje trudne doświadczenia i wszystkie emocje z nimi związane”.

Czytaj więcej: Podwójny dramat skrzywdzonych w Kłodzku. Ekspertka do polityków i mediów: zadajecie im ból