Reklama

Szwecja chce ostrzej zwalczać pedofilów

W ostatnich miesiącach gorącym tematem stały się postulaty kastrowania pedofilów. Wszystko z powodu wzrostu przypadków groomingu, czyli uwodzenia małoletnich przez internet
Według lidera partii Szwedzcy Demokraci, Jimmiego Åkessona, pedofile jako grupa z wysokim ryzykiem r

Według lidera partii Szwedzcy Demokraci, Jimmiego Åkessona, pedofile jako grupa z wysokim ryzykiem recydywy powinni być skazywani na dożywocie

Foto: REUTERS/Tom Little

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe rozwiązania prawne i sankcje wobec pedofilów są rozważane w Szwecji?
  • Co przyczyniło się do wszczęcia publicznej debaty na temat zaostrzenia przepisów antypedofilskich?
  • W jaki sposób ujawniono funkcjonowanie zorganizowanych grup pedofilskich?
  • Jakie wyzwania i luki występują w szwedzkim systemie prawnym dotyczącym ścigania tych przestępstw?
  • Jakie kontrowersje budzą działania prywatnych organizacji demaskujących pedofilów?
  • Jakie nowe projekty ustaw dotyczą uprawnień policji i zmian w przepisach o zniesławieniu w walce z pedofilią?

Korespondencja ze Sztokholmu
– Potrzebujemy więcej narzędzi by się z tym uporać – mówiła wicepremier i liderka partii chadeków Ebba Busch.

Chadecy, rządząca Umiarkowana Partia Koalicyjna (UPK) i socjaldemokraci lansują postulat chemicznej kastracji skazanych gwałcicieli i pedofilów. Według tych ugrupowań, zabieg będzie obligatoryjny jako warunek warunkowego wyjścia z więzienia po odbyciu dwóch trzecich kary. – Powodem tego jest fala przemocy tej zimy i ubiegłego roku z wieloma przypadkami głośnych przypadków gwałtu i napaści na dzieci – tłumaczyła Busch.

Chirurgiczna kastracja lub dożywotnie więzienie

Populiści z nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci są bardziej radykalni. Według ich lidera, Jimmiego Åkessona pedofile jako grupa z wysokim ryzykiem recydywy powinni być skazywani na dożywocie. – Jeżeli chce się jednak otrzymać karę ograniczoną w czasie, można pomyśleć o możliwości chirurgicznej kastracji – oświadczył. Åkessonowi wtórował wiceprzewodniczący ugrupowania, Henrik Vinge. – Pedofile nie mają zaznawać wolności. Mają być zamykani na czas nieokreślony aż do wydania diagnozy lekarza, że nie istnieje już ryzyko recydywy – stwierdził.

Czytaj więcej

Nowe oblicze szwedzkich nacjonalistów. Przepraszają Żydów, odcinają się od Putina
Reklama
Reklama

Debatę o sankcjach dla pedofilów podgrzała emisja trzyodcinkowego dokumentu „Pościg” – telewizyjnego programu interwencyjnego, który wstrząsnął opinią kraju.

W mrocznym dokumencie policja ze specjalnej jednostki zajmującej się seksualnymi napaściami online na dzieci wdziera się do mieszkania w Sztokholmie. W lokalu 40-letni mężczyzna będący kluczową postacią pedofilskiej siatki organizuje spotkania ludzi nazywających siebie „dumnymi peddos”.

Mężczyźni pochodzą ze wszystkich klas społecznych z różnych zakątków kraju i gromadzą się u 40-latka, by tam odurzać się heroiną, uprawiać seks i razem oglądać filmy o gwałtach na dzieciach, także na niemowlętach. Grupa łączy się też przez internet z pedofilami z całego świata. Policja ocenia, że w wirtualnych spotkaniach może brać udział 330 pedofilów, samotnych mężczyzn, ale i ojców rodzin.

Czytaj więcej

Morderstwo w Malmö. Szwecja obniży wiek odpowiedzialności karnej?

Telewizyjni dziennikarze przeanalizowali też 359 wyroków, które zapadły dwa lata temu i sześć z nich dotyczy sprawczyń, a reszta sprawców winnych przestępstw związanych z pornografią dziecięcą. Najmłodszy ma 15 lat, najstarszy 85. Jeden na pięć werdyktów wskazuje na osoby winne fizycznym napaściom seksualnym na nieletnich. Z rozpoznania kazusów wynika jednak, że dochodzenia w sprawach pedofilii trwają latami, nim zapadnie werdykt, czego skutkiem są łagodniejsze sankcje – częściej niż w co piątym przypadku.

Polowanie na czarownice czy uprawnione prowokacje

– Ja i wszyscy pozostali, którzy mają wpływ na opinię, jesteśmy moralnie zobowiązani robić wszystko, co w naszej mocy, by to powstrzymać – mówił minister sprawiedliwości, Gunnar Strömmer z UPK. Ocenił, że to, co telewizyjny dokument pokazuje, jest „mroczne, odrażające i wstrząsające”. Zapowiedział, że zweryfikuje możliwość wymogu chemicznej kastracji skazanych pedofilów, by mogli wyjść na wolność przed czasem. – Pedofilia to jest coś, co jest najbardziej odrażające i to, że sprawcy unikają kary jest chore – zawyrokowała posłanka socjaldemokratów Teresa Carvalho.

Reklama
Reklama

Jednak przed ryzykiem populistycznych postulatów przestrzega publicystka Hanna Kjöller. – Ryzykując dziesięć tysięcy hejtów, chcę powiedzieć, że pedofile to też ludzie. Trwa polowanie na czarownice i musimy zastopować tę żądzę krwi – wyjaśniała.

Czytaj więcej

Maciej Zaborowski: W cieniu Epsteina

Nacjonalista Åkesson zbulwersował bowiem ostatnio establishment, gdy przekazał pieniądze prywatnemu stowarzyszeniu Dumpen określającemu siebie jako łowców pedofilów.

Strategia Dumpen polega na podszywaniu się pod nieletnich, by demaskować mężczyzn nawiązujących internetowy kontakt z dziećmi w celach seksualnych. Gdy dochodzi do spotkania mężczyzny z rzekomym dzieckiem, zostaje ono sfilmowane, a nagranie opublikowane na portalu organizacji wraz z ujawnieniem nazwiska delikwenta.

Deputowany płaci grzywnę za skazaną aktywistkę

Dumpen założył cztery lata temu szwedzki lekkoatleta i medalista olimpijski, Patrik Sjöberg (wykorzystywany seksualnie jako dziecko przez ojczyma i trenera) z aktywistką broniącą praw dzieci, Sarą Nilsson. Organizacja stanowi obiekt ciągłych ataków za swoje metody. Obarcza się ją winą za samobójstwa osób wskazanych jako podejrzane o pedofilię.

Teraz też Sara Nilsson została oskarżona o pomówienie 35-letniego mężczyzny o napaści seksualne wobec dziecka. Mężczyzna prowadził konwersację z 14-letnią, jak sądził, dziewczynką. Była to jednak osoba z organizacji łowców pedofilów. Na swoim portalu Dumpen zamieścił demaskujący filmik ze spotkania z mężczyzną. Sąd rejonowy orzekł, że fakt, „że dorośli kontaktują się z dziećmi w celach seksualnych, to wielki problem, jednak nie do przyjęcia jest opublikowanie nazwiska ze zdjęciem nieznanej osoby”.

Reklama
Reklama

Nilsson dostała wyrok w zawieszeniu, ale została skazana na karę grzywny, zapłacenie zadośćuczynienia powodowi i uiszczenie kosztów procesu, na co przelew zrobił lider Szwedzkich Demokratów. – To przechodzi wszelkie granice, że szwedzki polityk płaci karę tylko dlatego, że nie zgadza się z legislacją. To wysyła pod adresem szwedzkiego narodu niewłaściwe sygnały – ocenili adwokaci.

Czytaj więcej

Szwecja przestanie adoptować dzieci z innych krajów? Raport specjalnej szwedzkiej komisji wspomina o Polsce

Były szef resortu sprawiedliwości i adwokat, Thomas Bodström uznał, że działanie nacjonalisty Åkessona to złamanie konstytucji, bowiem parlamentarzyści nie mają prawa interweniować w sprawach sądowych. Stwierdził też, że nie trzeba podróżować do Waszyngtonu, by znaleźć lidera partii, który chce okazać sprawczość, gdy orzeczenia sądu sprzeczne są z jego przekonaniami. Wystarczy przyjść do parlamentu w Sztokholmie, komentował.

Ujawnianie pedofilów przed sąsiadami

Ostatnio rządząca UPK wystąpiła też z projektem nowej ustawy – lex Dumpen, zgodnie z którą funkcjonariusze mogą przybierać fałszywą tożsamość, by zdemaskować sprawcę, nim dojdzie do zbrodni. Policja mogłaby podawać się za sprzedające seks online dziecko, jak również generować i dystrybuować fejkowe pornograficzne obrazki z osobami nieletnimi, by uzyskać dostęp do tajnych forów w sieci, gdzie dochodzi do seksualnych napaści.

W ramach ofensywy przeciwdziałania seksualnym napaściom wobec dzieci zapowiedziano również nowelizację ustawy o pomówieniu. Kiedy skazany pedofil wprowadzi się do nowej okolicy, to informowanie o tym jego sąsiadów nie powinno być traktowane jako zniesławienie.

Polityka
Co mają wspólnego wojna w Iranie i Pearl Harbor? Donald Trump wyjaśnia
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Polityka
Węgry i Słowacja: Najpierw ropa, potem pieniądze. Bez przełomu w sprawie pożyczki dla Ukrainy
Polityka
Kuba na krawędzi. Reżim liczy na Iran, ale może sprowokować Trumpa
Polityka
J. D. Vance wybiera się na Węgry z misją wsparcia dla Viktora Orbána
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama