Obraz niespełna cztery lata temu trafił na internetową aukcję, z której zysk zasilić miał zbiórkę na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Autorem oryginału był francuski malarz William-Adolphe Bouguereau, zaś na jego „przerobionej” wersji, zamiast Jezusa trzymanego przez Matkę Boską, umieszczono postać Kermita – pluszowej żaby znanej z programu Muppet Show.
Aukcja oburzyła środowiska konserwatywne. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyło Centrum Ochrony Chrześcijan; prokuraturę zaalarmował też ówczesny wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu, a użytkownik, który wystawił przedmiot na licytację, został oskarżony o obrazę uczuć religijnych, za co – zgodnie z kodeksem karnym – w przypadku uznania winy grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.
Kontrowersyjna „przeróbka” nie oznacza obrazy uczuć religijnych
Sąd wyjaśnił, że jako obrazę uczuć religijnych należy rozumieć emocjonalną reakcję danej osoby na zachowanie poniżające np. znak, symbol czy osobę - nośnik wartości religijnych. Może temu towarzyszyć poczucie naruszenia godności, uczucie zawstydzenia, zażenowania czy smutku. Jednak przypomniał, że znieważenie musi mieć charakter obiektywny. A tej sprawie – zdaniem sądu – oskarżonemu nie można przypisać nawet zamiaru ewentualnego popełnienia takiego czynu. - Nie można go utożsamiać z samym lekceważeniem, brakiem oczekiwanego przez daną grupę wyznaniową szacunku czy wyrażaniem negatywnych ocen – doprecyzował.
Czytaj więcej
Sprawa wiceministry kultury Joanny Scheuring-Wielgus oskarżonej o złośliwe zakłócanie mszy świętej w toruńskim kościele nie wróci na wokandę sądu....
Ponadto sąd wziął pod uwagę, że sprzedający zakończył aukcję po tym, jak od innych użytkowników zaczął dostawać wiadomości wskazujące, że jego działanie może obrazić ich uczucia, mimo że na kupno przedmiotu miał już chętnych. Przerabiając obraz – ze sprzedaży którego pieniądze zasilić miały aukcję na rzecz dzieci – wykorzystał też postać, która jemu osobiście kojarzy się z dzieciństwem.
- W niniejszej sprawie oskarżony mógł przewidywać, że wystawiona grafika nie każdemu się spodoba, nie miał jednak woli nikogo obrazić ani nie godził się na to. Licytacja była dobrowolna, przeznaczona dla osób, którym grafika się spodoba. Aukcja zyskała rozgłos dopiero po rozpowszechnieniu przez media i opatrzeniu jej mianem „skandalicznej”, co było poza kontrolą oskarżonego – zauważył sąd.
Sąd: to prawo szariatu nie oddziela życia świeckiego i religijnego
Toruński sąd zastrzegł przy tym, że znieważenie dokonane w ramach ekspresji artystycznej nie pozostaje bezkarne, ale działanie to musiałoby naruszyć normy kulturowo-obyczajowe i powszechnie przyjęte kryteria oceny. Zaś w sprawie „przerobionego” obrazu SR nie podzielił poglądu osób, które poczuły się pokrzywdzone (jak wskazał: „osób wykazujących bardzo ortodoksyjny, wręcz fanatyczny sposób wyznawania wiary katolickiej”).
- W ich ocenie gdyby podobne zachowanie godziło w uczucia muzułmanów, spotkałoby się z najwyższym wymiarem kary. Należy jednak przypomnieć, że prawo szariatu, które określa normy i zasady obowiązujące wyznawców islamu jest bardzo surowe. Nie oddziela życia świeckiego i religijnego, a wśród grożących kar występują takie, jak kamienowanie czy okaleczanie, co jest obce znanym nam normom kulturowym i prawnym – argumentował toruński sąd.
Czytaj więcej
Rodzina kobiety, której pogrzeb odprawiał ksiądz będący pod wpływem alkoholu, nie dostanie zadośćuczynienia od diecezji – zdecydował sąd. Mimo że p...
Punktem odniesienia nie mogą być uczucia ortodoksyjnych wyznawców
Podkreślił, że aby ocenić sprawę musi przyjąć punkt widzenia „przeciętnego” katolika czy chrześcijanina. - Wyznacznikiem nie będą zatem uczucia osób, które są wyznawcami danej wiary w sposób ultrakonserwatywny i ortodoksyjny, a więc w sposób, który we współczesnym świecie jest marginalny i nie jest udziałem większości osób wyznających daną wiarę. Wyznacznikiem uczuć religijnych nie będzie również stanowisko osób, których zadaniem jest poszukiwanie wszelkich zachowań, które mogą godzić w prawa chrześcijan – uzasadnił SR.
Skonkludował, że choć zachowanie organizatora aukcji można określić jako „niewłaściwe, niestosowane i na pewno nieprzemyślane”, to na pewno nie było ono przestępcze. I uniewinnił go od stawianego mu zarzutu.
Prokuratura wystąpiła o pisemne sporządzenie uzasadnienia orzeczenia.
Wyrok jest nieprawomocny.
Sygn. akt: II K 1478/22