O sprawie Wojciecha Pyłki zrobiło się głośno za sprawami reportaży „Interwencji” Polsatu oraz Kanału Zero. Mężczyzna od 16 lat odsiaduje wyrok za zabójstwo. Konsekwentnie utrzymuje, że jest niewinny, a sąd pomylił się w jego sprawie. Mężczyznę skazano opierając się przede wszystkim na zeznaniach świadka, które są mocno kontrowersyjne.
Za co wyrok odsiaduje Wojciech Pyłka
Sprawa dotyczy wydarzeń z 2008 roku, kiedy w jednym z mieszkań w Wałbrzychu ujawniono zwłoki 45-letniego Janusza L., bliskiego znajomego Pyłki.
Jak podawały media, początkowo zdarzenie zostało zakwalifikowane jako samobójstwo, lecz na policję zgłosił się mężczyzna, twierdząc, że zmarły mógł zostać w chwili śmierci okradziony. Podejrzenia padły na znanego wcześniej policji Bogumiła K., który w czasie śledztwa przyznał się do zabójstwa 45-latka, po czym wskazał Wojciecha Pyłkę jako osobę, która miała dokonać zbrodni razem z nim.
Ostatecznie śledczy ustalili, że w dniu zabójstwa między osobami spożywającymi alkohol doszło do sprzeczki, w konsekwencji, której Wojciech Pyłka miał pobić Janusza L.. Motywem miały być pieniądze, które chciał od niego zabrać. Następnie miał go zamordować i zaproponować pozostałym osobom upozorowanie samobójstwa.
Wojciech Pyłka został oskarżony o współudział w zabójstwie. 25-letni wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Świdnicy został podtrzymany przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu.
Czytaj więcej
W wieku 46 lat zmarł Tomasz Komenda, który został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo nastolatki. Do zbrodni doszło w Miło...
Ponowne działania prokuratury ws. Wojciecha Pyłki
W czwartek 19 września poinformowano, że prokurator Generalny Adam Bodnar polecił przeprowadzenie gruntownej analizy akt postępowania w sprawie przeciwko Wojciechowi Pyłce. - Ponowna ocena tego postępowania i prawidłowości zapadłych orzeczeń ma m.in. udzielić odpowiedzi na pojawiające się w przestrzeni medialnej wątpliwości, czy Wojciech Pyłka jest sprawcą przypisanego mu przestępstwa zabójstwa – wyjaśnia prok. Anna Adamiak, rzecznik prasowy prokuratora generalnego.
Jak czytamy w komunikacie, ze wstępnych ustaleń wynika, iż prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Świdnicy został już poddany kontroli Sądu Najwyższego wskutek wniesionej przez obrońcę Wojciecha Pyłki kasacji. Sąd Najwyższy uznał wniesiony środek zaskarżenia za bezzasadny i dwukrotnie nie znalazł podstaw do wznowienia postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem. Wnioski w tym przedmiocie złożył obrońca oskarżonego powołując się na nowe dowody i okoliczności, nieznane sądowi rozpoznającemu sprawę, a mające świadczyć na korzyść skazanego.
W komunikacie podkreślono, że wcześniejsze decyzje o braku podstaw do wniesienia kasacji przez Prokuratora Generalnego nie pozbawiają Adama Bodnara uprawnienia do ewentualnego skierowania tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia na korzyść skazanego, a tym bardziej nie zamykają drogi do ponownej oceny, czy w sprawie doszło do rażącego i mającego istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia naruszenia prawa, co powinno skutkować wzruszeniem w postępowaniu kasacyjnym prawomocnego wyroku skazującego Wojciecha Pyłkę.
Czytaj więcej
Nikt nie odpowie za dramat Tomasza Komendy – mówi prof. Zbigniew Ćwiąkalski, który wywalczył dla niego pieniądze za niesłuszne lata więzienia.