Reklama

Prezydent wraca do prawa łaski

Andrzej Duda zainicjował postępowanie ułaskawieniowe wobec Mariusza Kamińskiego i Maciej Wąsika, b. szefów CBA. – Odzyskać wolność mogą, ale mandatów poselskich już nie – eksperci są w tej sprawie jednomyślni.
Andrzej Duda, Barbara Kamińska, Roma Wąsik

Andrzej Duda, Barbara Kamińska, Roma Wąsik

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Prezydent spotkał się w czwartek po południu z żonami obu b. szefów CBA. Po zakończeniu rozmów wygłosił oświadczenie. Poinformował, że na prośbę żon Kamińskiego i Wąsika zdecydował, że wszczyna „postępowanie ułaskawieniowe”.

– Chcę, żeby to postępowanie zostało przeprowadzone absolutnie według standardów konstytucyjnych i ustawowych. Jest to procedura, która zostaje wszczęta w trybie prezydenckim – powiedział Duda.

– To oznacza, że pierwsze kroki, moją decyzję kieruję do prokuratora generalnego, albowiem PG musi się do niej odnieść. Taka jest procedura – wyjaśnił.

Czytaj więcej

Jak działa prawo łaski w polskim prawie? Wyjaśniamy [INFOGRAFIKA]

Przewidziana w kodeksie postępowania karnego procedura przewiduje, że prośbę o ułaskawienie skierowaną bezpośrednio do prezydenta RP przekazuje się prokuratorowi generalnemu w celu nadania jej biegu. Ten po wydaniu opinii powinien skierować sprawę do sądu I instancji, który orzekał w tej sprawie. Sąd powinien rozpoznać prośbę w ciągu dwóch miesięcy od daty jej otrzymania.

Reklama
Reklama

Prezydent zaznaczył też: – Jest taka możliwość przewidziana w artykule 568 kodeksu postępowania karnego, aby prokurator generalny zawiesił wykonywania kary, aby PG, krótko mówiąc, zwolnił na czas trwania postępowania ułaskawieniowego osoby osadzonej.

Zgodnie z k.p.k., jeżeli szczególnie ważne powody przemawiają za ułaskawieniem, zwłaszcza gdy uzasadnia to krótki okres pozostałej do odbycia kary, sąd wydający opinię oraz prokurator generalny mogą wstrzymać wykonanie kary lub zarządzić przerwę w jej wykonaniu do czasu ukończenia postępowania o ułaskawienie.

Co o decyzji prezydenta mówią eksperci?

Profesor Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości, uważa, że to dobry krok, jeśli prezydent decyduje się w końcu na prawidłowe ułaskawienie. W jego opinii procedura ułaskawieniowa w normalnym trybie może jednak potrwać dwa, a nawet i trzy miesiące.

– W tym wypadku, zważając na apel prezydenta, może to trwać krócej – uważa. I zaznacza, że zarówno opinie sądów w tej sprawie, jak i opinia prokuratora generalnego są wymagane.

– To jednak są tylko opinie i nie mają wpływu na ostateczną decyzję prezydenta – uważa profesor. I dodaje, że głowa państwa może podjąć decyzję w oderwaniu od nich. To suwerenna decyzja głowy państwa – uważa. Profesor zastrzega jednak, że decyzja o ułaskawieniu nie ma żadnego wpływu na mandat poselski każdego z byłych posłów.

Reklama
Reklama

– Do Sejmu wrócić nie mogą – uważa. Identycznego zdania jest prof. Andrzej Zoll.

– Zostali skazani i to ich dyskwalifikuje – mówi. I bardzo pozytywnie ocenia gest prezydenta. – To zażegnanie konfliktu, który niepotrzebnie narastał – podkreśla.

Na dziś wszystko w rękach Adama Bodnara, prokuratora generalnego.

Czytaj więcej

Pietryga: Dlaczego od teraz sprawa Wąsika i Kamińskiego to problem Donalda Tuska
Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama