Sejm przyjął tzw. "ustawę Kamilka"

Zmiany w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, które mają zapewnić lepsze wykrywanie i przemocy wobec małoletnich i zapobieganie jej, a także poprawić ochronę interesów najmłodszych Polaków w postępowaniu sądowym, została przyjęta w izbie niższej.

Publikacja: 13.07.2023 20:08

Sejm przyjął tzw. "ustawę Kamilka"

Foto: PAP, Leszek Szymański

Projekt został złożony przez grupę posłów Suwerennej Polski w maju br., na fali społecznego oburzenia po śmierci 8 letniego Kamilka z Częstochowy, zakatowanego przez ojczyma (stąd zwolennicy ustawy nazywają ją imieniem chłopca).  Propozycja ta uwzględnia składne od wielu lat postulaty organizacji i ekspertów zajmujących się ochroną praw dzieci. Przede wszystkim wprowadza ona obowiązek analizowania najpoważniejszych przypadków przemocy wobec dzieci - w celu wyciągnięcia z nich wniosków i wprowadzenia zmian systemowych, które zapobiegną ich powtórzeniu się. Komisja badająca te przypadki sprawdzi również, czy o sytuacji w rodzinie wiedziały odpowiednie organy i czy mogły one podjąć działania. Pracownicy opieki społecznej przed podjęciem decyzji o odebraniu dziecka rodzinie ze względu na zagrożenie jego zdrowia lub życia, będą musieli dokonać oceny ryzyka takiego zagrożenia, na specjalnym kwestionariuszu i we współpracy m.in. z policją i lekarzem.

Czytaj więcej

Tragedia Kamila niczego nie zmieni. Polski system działa od wypadku do wypadku

Inna ważna zmiana to wprowadzenie odpowiednich procedur, w tym zasad podejmowania interwencji, w przypadku stwierdzenia przemocy wobec dziecka (przez rówieśników, rodziców lub pracownika danej instytucji) Chodzi tu o wszelkie placówki oświatowe, opiekuńcze, wychowawcze, religijne, artystyczne, medyczne, rekreacyjne i sportowe w której małoletni przebywają lub mogą przebywać. Możliwe będzie też przyjęcie kodeksów bezpiecznych relacji między dzieckiem a pracownikiem takich organizacji (który przed dopuszczeniem do pracy będzie zweryfikowany czy nie stwarza potencjalnego zagrożenia dla małoletnich.

Wreszcie w nowych przepisach wprowadzono rozwiązania, mające zabezpieczać interesy dziecka w postępowaniu sądowym. Powoływany będzie więc reprezentant dziecka, a sąd będzie miał obowiązek wysłuchania małoletniego. Ten ostatni punkt wywołał pewne dyskusji podczas ostatnich prac w komisji ds. kodyfikacji nad projektem. Poseł Dobromir Sośnierz z partii Wolnościowcy, przedstawił propozycję poprawki mającej orgraniczać możliwość wysłuchania dziecka jedynie co do faktów, a nie jego opinii. Argumentował, że ma to zdjąć z małoletniego ciężar rozstrzygania sporów między rodzicami, oraz zmniejszyć ryzyko manipulacji i nacisków na dziecko z ich strony.

Pozostali uczestnicy dyskusji wskazywali jednak, że wysłuchanie dziecka będzie odbywało się jedynie w obecności sędziego, bez rodziców, pełnomocników a nawet protokolanta, właśnie po to, by zmniejszyć presję wywieraną na małoletniego i umożliwić mu swobodne wyrażenie swojego zdania. Ostateczną decyzję będzie jednak i tak podejmował sąd. Z tego powodu planowane są też dodatkowe szkolenia dla sędziów w zakresie wysłuchania dziecka. Justyna Podlewska, z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wskazała, że badania prowadzone przez tę organizacje wskazują, iż dzieci co do zasady chcą mieć możliwość wypowiedzenia się, gdyż np. w przypadku konfliktu między rodzicami czują się przestraszone i bezsilne.

-Rozumiem, że propozycja mogła być poparta dobrymi intencjami, ale sprzeciwianie się wysłuchaniu dziecka i zobowiązywanie w sprawie rodzinnej żeby opowiadało o faktach, to niezrozumienie tego przepisu. - tłumaczy ekspertka -On dotyczy po prostu podmiotowego traktowania dzieci, a nie zmuszania ich do rozstrzygania sporów między rodzicami. W sprawach trudnych i konfliktowych często to dziecko jest jedynym głosem rozsądku, bo ono mówi jak jest. Ale nie można tego zawężać tylko do stosunków między rodzicami, bo mogą to być też sprawy o szkołę, zmianę nazwiska czy adopcję, a tu nie wyobrażam sobie, żeby dziecko nie mogło się wypowiedzieć - podsumowuje.

Poprawka została jednogłośnie odrzucona przez komisję, pozostałe zaś, zgłoszone przez PiS. miały charakter legislacyjny i techniczny, dlatego zostały jednogłośnie przyjęte. Justyna Podlewska przyjęcie ustawy nazywa "historycznym momentem, który wprowadza nas w zupełnie nową erę jeśli chodzi o ochronę praw dziecka" i wyraża nadzieje, że prace w Senacie będą równie szybkie i sprawne.

Projekt został złożony przez grupę posłów Suwerennej Polski w maju br., na fali społecznego oburzenia po śmierci 8 letniego Kamilka z Częstochowy, zakatowanego przez ojczyma (stąd zwolennicy ustawy nazywają ją imieniem chłopca).  Propozycja ta uwzględnia składne od wielu lat postulaty organizacji i ekspertów zajmujących się ochroną praw dzieci. Przede wszystkim wprowadza ona obowiązek analizowania najpoważniejszych przypadków przemocy wobec dzieci - w celu wyciągnięcia z nich wniosków i wprowadzenia zmian systemowych, które zapobiegną ich powtórzeniu się. Komisja badająca te przypadki sprawdzi również, czy o sytuacji w rodzinie wiedziały odpowiednie organy i czy mogły one podjąć działania. Pracownicy opieki społecznej przed podjęciem decyzji o odebraniu dziecka rodzinie ze względu na zagrożenie jego zdrowia lub życia, będą musieli dokonać oceny ryzyka takiego zagrożenia, na specjalnym kwestionariuszu i we współpracy m.in. z policją i lekarzem.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy