Ustawę o legalności działań organów gminy zaangażowanych w organizację wyborów prezydenckich w 2020 r. zaprojektowali posłowie PiS. W środę miało się odbyć jego pierwsze czytanie - tak wynikało z porządku obrad dwudniowego posiedzenia.

W czwartek rano nieoczekiwanie został wycofany.

Jak informuje Onet, o skreśleniu punktu poinformowała marszałek Sejmu Elżbieta Witek na posiedzeniu Konwentu Seniorów. Nie podała żadnego uzasadnienia, a jej decyzja zaskoczyła posłów PiS.

Ustawa stanowi, że wójt, burmistrz lub prezydent miasta nie popełnił przestępstwa przekazując operatorowi wyznaczonemu spis wyborców w związku z wyborami powszechnymi na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonymi w czasie stanu epidemii w 2020 r.

Postępowania w takich sprawach wszczęte i niezakończone prawomocnym wyrokiem przed dniem wejścia w życie  ustawy zostaną umorzone a ewentualne wyroki skazujące ulegną zatarciu z mocy prawa.

Ustawa miałaby wejść w życie już następnego dnia po ogłoszeniu.

Z  uzasadnienia projektu wynika, że jego celem jest zablokowanie skutków orzeczeń sądów, które już uznały, że włodarze gmin złamali przepisy przekazując spisy zawierające dane osobowe wyborców Poczcie Polskiej.

Zapadł nawet jeden wyrok prawomocny. W sierpniu Sąd Okręgowy w Poznaniu podtrzymał wyrok uznający przekroczenie prawa przez wójta gminy Wapno, który przekazał dane wyborców Poczcie Polskiej, choć nie miał do tego odpowiedniej podstawy prawnej.

Czytaj więcej

Wójt skazany za wybory kopertowe prosi Andrzeja Dudę o ułaskawienie

Przypomnijmy, że korespondencyjne wybory prezydenckie miały odbyć się 10 maja 2020 r., w okresie nasilającej się pandemii. Premier 16 kwietnia 2020 r. wydał decyzję powierzającą organizację głosowania korespondencyjnego Poczcie Polskiej. Protestowali przeciwko temu politycy opozycji, ale także prawnicy. "Nie wolno narażać zdrowia i życia ludzi – prawo przewiduje zresztą za to odpowiedzialność karną" - alarmował RPO.

Ostatecznie wybory się nie odbyły. Poczta Polska wystawiła Krajowemu Biuru Wyborczemu rachunek za ich przygotowywanie na 70 mln zł. 

We wrześniu 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że decyzja premiera z 16 kwietnia  była wydana z rażącym naruszeniem prawa i Poczta Polska nie miała kompetencji by ją wykonać. "Decyzja wydana na podstawie ustawy covidowej była niewykonalna i jej niewykonalność ma charakter trwały - argumentował sąd.