Przy okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego, serwis czasopisma "Lege Artis" przytacza wyrok karny, jaki zapadł w maju tego roku przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim (sygn. akt IV Ka 240/21).

Orzeczenie dotyczyło nauczycielki, która zdenerwowana niegrzecznym zachowaniem małoletniego ucznia — który samowolnie wyszedł z klasy, następnie powrócił, a zapytany kim jest nauczyciel dla ucznia odparł „nikim" — spoliczkowała go, co zostało zakwalifikowane jako przestępstwo art. 217 par. 1 Kodeksu karnego.

Co mówi przepis
Art. 217 kodeksu karnego

§ 1. Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 2. Jeżeli naruszenie nietykalności wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.§ 3. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Sąd I instancji uniewinnił oskarżoną od zarzutów, jednak po apelacji prokuratury sprawa wróciła do ponownego rozpoznania (wyrok SO w Piotrkowie Trybunalskim z 13 marca 2020 r., IV Ka 81/20), zaś w drugim podejściu nauczycielka została uznana winnym zarzucanego czynu.

SO nie miał wątpliwości, że uderzenie ucznia w twarz było świadome i celowe. Zdaniem składu orzekającego okoliczności sprawy wskazują na czytelny motyw działania nauczycielki. - Było nim niepoprawne zachowanie się ucznia i jego odpowiedź na słowa co nauczyciel znaczy dla ucznia. Odpowiedź „nikim" w żadnym wypadku nie usprawiedliwiała tak gwałtownej i znaczącej reakcji ze strony dorosłego - wskazano.

Jak dodano, nawet mając na uwadze to, iż uczeń sprawiał problemy wychowawcze, reakcja nauczyciela była ze wszech miar nieodpowiednia.

Sąd zwrócił uwagę, że zdarzenie miało miejsce w trakcie „luźnej" lekcji (Dzień Kobiet obchodzony w szkole), a więc wyjście bez pozwolenia i powrót do klasy pokrzywdzonego nie zaburzał prowadzonego wykładu. - Uderzenie pokrzywdzonego nastąpiło przy tym „na oczach" całej klasy i miało formę spoliczkowania w twarz, a więc bardzo obraźliwą i możliwie najbardziej widowiskową - czytamy w uzasadnieniu.

SO nie podzielił też argumentów obrońcy nauczycielki, że stopień społecznej szkodliwości czynu był znikomy, bowiem okoliczności sprawy wskazują, iż było zapewne reakcją na słowo „nikim" odebraną przez nauczyciela jako zaczepka, który zareagował siłą wobec dziecka z czwartej klasy podstawówki, jak wobec równego sobie, dorosłego rozmówcy.

Czytaj więcej

Wszystko o nowym roku szkolnym 2021/22: egzaminy, szczepienia i 300+
Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ