Nowela ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jest już gotowa. Wprowadzenie zmian zależy jedynie od politycznej woli nowego ministra sprawiedliwości.
Chodzi o dodanie przepisu, który pozwoli policji zatrzymać sprawcę przemocy bezpośrednio po wezwaniu.
– Minęły dwa lata od uchwalenia ustawy i czas ten pokazał, że bez dalszych zmian legislacyjnych nie można szybko i skutecznie pomagać ofiarom przemocy w rodzinie – mówi „Rzeczpospolitej” Grzegorz Wrona z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.
Podstawowym problemem jest dziś faktyczny brak możliwości odizolowania sprawcy od ofiary bezpośrednio po akcie agresji. W dalszym ciągu to ofiara musi uciekać przed sprawcą, a pomoc państwa sprowadza się do zapewnienia jej noclegu.
Po raz kolejny nie cierpi więc winowajca, tylko osoba pokrzywdzona.
W rozwiązaniu problemu pomóc powinna nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Konieczne jest wprowadzenie uregulowań pozwalających organom ścigania na natychmiastowe odizolowanie sprawcy od ofiary.
Jest sprawą do dyskusji, jaką miałoby mieć formę. Rozważany jest m.in. nadzór prokuratora, a także postanowienie sądu. Druga kwestia do ustalenia to jak długo sprawca powinien być pozbawiony możliwości kontaktu z ofiarą (tydzień, dziesięć dni).