Czytelnicy często pytają, [b]czy strażnik miejski, który zatrzymał ich do kontroli, m.in. za przekroczenie prędkości, miał do tego prawo?[/b]

Otóż faktem jest, że [b]straż miejska ma prawo do kontroli ruchu drogowego, ale jest ono ograniczone, tzn. dużo węższe niż posiada policja[/b].

Wolno jej kontrolować kierujących pojazdami:

- niestosujących się do zakazu ruchu w obu kierunkach;

- niestosujących się do wskazań sygnalizacji świetlnej;

- przekraczających dozwoloną prędkość.

To ostatnie wykroczenie mogą wykrywać wyłącznie przy użyciu np. fotoradarów. Tak więc nie mają prawa zatrzymywać pojazdów w ruchu. Na dobre serce strażnika nie ma jednak co liczyć. Jeśli zauważą takie wykroczenie, wezwą właściciela do siedziby straży.

Strażnikom wolno też:

- sprawdzać dokumenty potrzebne do prowadzenia lub używania auta;

- usuwać, przemieszczać lub blokować pojazdy np. źle zaparkowane, stwarzające zagrożenie dla innych uczestników ruchu itp.;

- używać urządzeń samoczynnie rejestrujących przekroczenie dozwolonej prędkości lub niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej.