Z raportu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wynika, że pasy bezpieczeństwa stosowało 95 proc. kierujących, 96 proc. pasażerów z przodu oraz 76 proc. pasażerów z tyłu. Nieco częściej pasy zapinały kobiety (96 proc.) niż mężczyźni (94 proc.).
– Taki wynik cieszy. Wielu kierowców nie zdaje sobie bowiem sprawy, że poduszki powietrzne, owszem, chronią, ale tylko wraz z zapiętymi pasami. Inaczej mogą nawet doprowadzić do poważnych obrażeń ciała – wskazuje Łukasz Kalinowski z radomskiej drogówki.
Najczęściej pasy zapinały osoby w wieku 18–60 lat, nieco rzadziej zapięte były dzieci w wieku 0–17 lat oraz osoby starsze.
Zdecydowanie najczęściej pasy stosowali kierujący i pasażerowie samochodów osobowych na autostradach i w dużych miastach. Na drogach krajowych (94 proc.) dużo częściej niż na drogach powiatowych (88 proc.). Nieznacznie częściej w obszarze zabudowanym.
Pasy bezpieczeństwa w taksówkach były używane prawie dwukrotnie rzadziej niż ogólnie przez użytkowników pojazdów osobowych.
Różnice w stosowaniu pasów w poszczególnych regionach Polski sięgają 11 punktów procentowych. Najwyższy wskaźnik zanotowano w województwach: pomorskim, śląskim, opolskim i warmińsko-mazurskim (98 proc.). Najniższy w województwach: lubelskim (87 proc.), podkarpackim (89 proc.) oraz podlaskim (89 proc.). Nieco lepsze wskaźniki zanotowano w stolicach województw. Pasy najczęściej zapinali mieszkańcy Olsztyna (99 proc.), Gdańska, Katowic i Opola (98 proc.), a najrzadziej Lublina (88 proc.) oraz Białegostoku (90 proc.).
Drogówka w całym kraju często organizuje akcje mające na celu popularyzację zapinania pasów bezpieczeństwa.
Polscy kierowcy nie należą do najbardziej zdyscyplinowanych w Unii Europejskiej. To właśnie u nas najczęściej łamane są przepisy o dopuszczalnej prędkości, o wymuszaniu pierwszeństwa, o przejeździe na czerwonym świetle, a także coraz częściej o rozmowach podczas jazdy przez telefon komórkowy.