Dotychczas pacjent, który otrzymał zlecenie na wyrób medyczny, czyli np. kule, wózek inwalidzki, aparat słuchowy, pionizator czy materac przeciwodleżynowy, musiał osobiście stawić się w placówce NFZ, by to zlecenie potwierdzić. Jeśli zlecenie zostało wystawione błędnie, konieczna była kilkukrotna wizyta w Oddziale. Problem ten sygnalizowała Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z kontroli z czerwca 2019 r., wskazując go jako jedną z barier w dostępie do wyrobów medycznych. Było to bowiem duże utrudnienie, zwłaszcza dla osób niepełnosprawnych z wyraźnymi dysfunkcjami narządu ruchu lub wzroku.

Proces ten od 1 stycznia 2020 r. został uproszczony: nie będzie już potrzebna wizyta w Oddziale. Pacjent będzie mógł potwierdzić zlecenie już podczas wizyty u lekarza zlecającego wyrób medyczny, a następnie udać się do świadczeniodawcy, który takie zlecenie dla pacjenta zrealizuje.

Od 4 listopada do 31 grudnia 2019 r. część placówek NFZ realizowała zlecenia już na nowych zasadach.

Konieczność potwierdzania zleceń przez pacjentów to nie jedyny problem, jaki sygnalizowali kontrolerzy NIK. W sytuacji gdy pacjent nie mógł sam odebrać wyrobu medycznego, musiał upoważnić swojego pełnomocnika na piśmie, i to w terminie nieprzekraczającym 7 dni. Po kontroli NIK, Prezes NFZ uchylił przepisy poprzedniego zarządzenia Prezesa NFZ z dnia 29 czerwca 2016 r., które nakładały ten obowiązek. Z dniem 1 października 2019 r. weszło w życie nowe zarządzenie Prezesa NFZ, zgodnie z którym ustne upoważnienie udzielone pełnomocnikowi jest wystarczające, a tym samym forma pisemna upoważnienia nie jest wymagana.

Czytaj także:

Od 1 stycznia 2020 r. zlecenia na wyroby medyczne na nowych zasadach