O takiej decyzji TSUE poinformował na swoim profilu na Twitterze. Pierwsza rozprawa zaplanowana jest  na 11-12 października br.

- Ta decyzja pokazuje, że wobec Polski konsekwentnie, od miesięcy  realizowany jest  pozaprawny, pozatraktatowy scenariusz, który ma służyć osłabieniu polskiej suwerenności i szantażowaniu konserwatywnego rządu. Próbuje się Polakom wmawiać, że pewnych reform nie mogą wprowadzać - mówił wiceminister Kaleta, odnosząc się   na konferencji prasowej do decyzji TSUE.

- Kiedy okazało się, że Unia Europejska nie ma skutecznych narzędzi, aby wpływać na Polskę, bo nie jest superpaństwem, wymyślono rozporządzenie, żeby wykreować szantaż na suwerenny rząd – dodał.

– Ci, którzy twierdzili, że latami będziemy czekali na opracowanie procedur i nie wiadomo czy to rozporządzenie może być stosowane, niestety mylili się. Od początku Ministerstwo Sprawiedliwości ostrzegało, że jeżeli to rozporządzenie wejdzie w życie, a weszło w życie, będzie próba bardzo szybkiego zastosowania go w praktyce –  powiedział Sebastian Kaleta.

Przypomniał o przyjętej w czwartek przez Parlament Europejski rezolucji, w której skrytykowano Komisję Europejską za to, że nie uruchomiła procedury w sprawie mechanizmu warunkowości (za przyjęciem rezolucji głosowało 506 posłów, przeciwko było 150, a 28 wstrzymało się od głosu). Tymczasem, zdaniem Kalety, unijne pieniądze należą się Polsce na podstawie unijnych traktatów.

– Nie są żadną jałmużną ani darowizną. Jednak jest presja w Unii Europejskiej, żeby Polsce odbierać należne środki – zauważył. – Będziemy konsekwentnie walczyć, żeby to rozporządzenie nigdy nie zostało zrealizowane – zapewnił.