Reklama

Czy piłkarz może legalnie odpalić racę na stadionie

W polskim prawodawstwie brakuje definicji uczestnika imprezy masowej. Przez to nie wiadomo jak prawnie ocenić np. użycie środka pirotechnicznego przez zawodnika podczas meczu.
Obecnie używanie rac przez kibiców jest zabronione.

Obecnie używanie rac przez kibiców jest zabronione.

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Taki problem prawny pojawił się podczas niedzielnego meczu piłkarskiej Ekstraklasy. Kończący karierę znany zawodnik Lecha Poznań żegnał się z kibicami. Jak relacjonuje portal sportowefakty.pl, zawodnik udał się na chwilę na jedną z trybun, gdzie podziękował kibicom, poprowadził doping i... odpalił race.

Przypomnijmy, iż ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych zakazuje używania środków pirotechnicznych. Jak więc, ocenić zachowanie piłkarza? - Sprawa jest kontrowersyjna, bo w ustawie nie ma definicji uczestnika imprezy masowej, do którego stosuje się jej przepisy – informuje Mateusz Dróżdż, wykładowca Uczelni Łazarskiego, specjalizujący się m.in. w tematyce bezpieczeństwa imprez masowych.

W doktrynie, wskazuje się, że osoby które uczestniczą w zawodach sportowych nie są jej uczestnikami. – Inna interpretacja doprowadziłaby do sytuacji, w której np. osoba biorąca w zawodach strzeleckich, nie mogłaby wnieść broni, która jest niezbędna do udziału w rywalizacji sportowej – wyjaśnia prawnik.

Kolejny problem stanowi art. 59 ustawy, stanowiący „kto posiada (...) wyroby pirotechniczne". Przepis ten nie zaczyna się od słów „uczestnik", więc zgodnie z literalnym brzmieniem ustawy, każdy kto ma racę powinien zostać ukarany. W praktyce pojawił się jednak problem, a co z prezentacjami podczas np. inauguracji EURO?

- Początkowo wskazywano, że tylko uczestnik nie może odpalać rac, tak aby dopuścić wykonanie prezentacji np. dokonaną przez przedsiębiorstwo zewnętrzne, które też nie są zaliczane do uczestników. Jednak ostatnio w doktrynie pojawiły się głosy odmienne. - Uważam, że najlepiej byłoby wyłączyć miejsce, gdzie będą użyte wyroby pirotechniczne spod terenu imprezy masowej, w innym przypadku dużo ryzykujemy – zauważa Dróżdż.

Reklama
Reklama

- Sytuacja z niedzielnego meczu Lecha Poznań pokazuje ,jak przepisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych są nieprecyzyjne, i jak jej rygoryzm może często prowadzić do absurdu – podsumowuje prawnik.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama