Czy można odebrać pieniądze gwiazdom TVP? Prawnik wyjaśnia

Na miejscu gwiazd TVP S.A. nie ignorowałbym słów premiera Donalda Tuska. To, że jakieś wynagrodzenie zostało już wypłacone nie oznacza, że nie było ono nienależne czy bezpodstawne - pisze dr Marcin Wojewódka, radca prawny.

Publikacja: 29.12.2023 14:21

Zapowiedzi ewentualnego odebrania gwiazdom TVP S.A. wynagrodzeń, którą można wyinterpretować ze słów premiera Tuska, nie należy traktować jako figury retorycznej czy jakiegoś sformułowania pod opinię publiczną. Oczywiście muszę zaznaczyć, że nie znamy treści umów, jakie łączą czy łączyły TVP S.A. z osobami, co do których wysokości wynagrodzeń istnieją uzasadnione zastrzeżenia. Ale są podstawy do podawania w wątpliwość tak charakteru tych umów, formy prawnej, a przede wszystkim wysokości i ekwiwalentności świadczeń. Jest zapowiedź, której nie rekomendowałbym zignorować.

Czytaj więcej

Likwidacja medialnych spółek może potrwać

W TVP każda wydana złotówka musi mieć uzasadnienie

Patrząc z punktu widzenia formalnego nawet fakt, że jakieś wynagrodzenie zostało już wypłacone nie oznacza, że nie było ono nienależne czy bezpodstawne. To co z pewnością warto będzie sprawdzić w tych przypadkach (chociaż zastrzegam, że każdy winien być rozpatrywany indywidualnie) to takie kwestie jak: umocowanie osób zaciągających zobowiązania w imieniu TVP S.A. do takich kroków, zgodność zawartych umów z obowiązującymi regulacjami wewnętrznymi TVP S.A., w tym tak ze źródłami zakładowego prawa pracy, jak też wewnętrznymi procedurami, np. zakupowymi.

Musimy też pamiętać, że mówimy cały czas o wydatkowaniu środków publicznych, co oznacza, że każda wydana złotówka powinna mieć bardzo dobre uzasadnienie. A tutaj pewnie wielu będzie miało duże wątpliwości, na co zresztą wskazuje raport NIK. Kłania się słowo postrach w sektorze publicznym, czyli „dyscyplina finansów publicznych”. A jeśli dokonany audyt tych wszystkich kwestii, a jak wygląda z zapowiedzi medialnych niektórych polityków, możemy się takiego spodziewać, to wcale nie wykluczałbym możliwości skutecznego dochodzenia zwrotu nienależnie czy bezpodstawnie wypłaconych kwot. Oczywiście zastrzegam, nie znamy dzisiaj pełnego obrazu stanu faktycznego i prawnego, w tym w szczególności treści zawartych umów.

Czytaj więcej

Tusk po ujawnieniu zarobków Adamczyka i Pereiry: Czy będą musieli oddać? Raczej tak

Wątpliwe umowy cywilno-prawne

Należy też rozróżnić to co wypłacono na podstawie umów o pracę, od tego co zostało wypłacone na podstawie umowy cywilno-prawnej. Sprawdziłbym też wymagalność i terminy wypłat poszczególnych kwot. Widzę też ryzyko podatkowe w PIT dla tych osób fizycznych, jeśli urząd skarbowy dojdzie do wniosku, że kwoty z umowy cywilnoprawnej powinny być w istocie wynagrodzeniem ze stosunku pracy. Trzeba będzie zapłacić większy podatek, nie mówiąc już o tym, że w przypadku niektórych osób w grę wchodzi tzw. danina solidarnościowa, czyli 4% od nadwyżki ponad 1 mln złotych przychodu w danym roku kalendarzowym. W sytuacji umowy o pracę wysokość przychodu jest nie do zmanipulowania przez pracownika, ale w przypadku umowy cywilnoprawnej już wcale tak nie musi być. Widzę więc potencjał.

To co mnie osobiście zaciekawiło w treści pisma likwidatora TVP S.A. do posła Jońskiego, to w przypadku jednej ze wskazanych tam osób bardzo wysoka kwota wynagrodzenia z umowy cywilno-prawnej w świetle faktu pracy w TVP S.A. wyłącznie przez część 2023 roku oraz w świetle doniesień medialnych z jesieni tego roku o zawarciu zakazu konkurencji z tą osobą z kwotą rzędu 15 miesięcznych wynagrodzeń. Podkreślam, nie znamy szczegółów tych różnych umów, ale nie wykluczałbym, że tutaj zastosowano pewne rozwiązania, które możemy określić jako dalece kreatywne. Resumując, na miejscu gwiazd TVP S.A. nie ignorowałbym słów premiera.

Autor jest radcą prawnym w kancelarii Wojewódka i Wspólnicy

Czytaj więcej

Pracownicy spółek medialnych mogą spać spokojnie. Na razie

Zapowiedzi ewentualnego odebrania gwiazdom TVP S.A. wynagrodzeń, którą można wyinterpretować ze słów premiera Tuska, nie należy traktować jako figury retorycznej czy jakiegoś sformułowania pod opinię publiczną. Oczywiście muszę zaznaczyć, że nie znamy treści umów, jakie łączą czy łączyły TVP S.A. z osobami, co do których wysokości wynagrodzeń istnieją uzasadnione zastrzeżenia. Ale są podstawy do podawania w wątpliwość tak charakteru tych umów, formy prawnej, a przede wszystkim wysokości i ekwiwalentności świadczeń. Jest zapowiedź, której nie rekomendowałbym zignorować.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Spadki i darowizny
Poświadczenie nabycia spadku u notariusza: koszty i zalety
Prawo w Firmie
Trudny państwowy egzamin zakończony. Zdało tylko 6 osób
Podatki
Składka zdrowotna na ryczałcie bez ograniczeń. Rząd zdradza szczegóły
Ustrój i kompetencje
Kiedy można wyłączyć grunty z produkcji rolnej
Sądy i trybunały
Reforma TK w Sejmie. Możliwe zmiany w planie Bodnara